Reklama

Nie chcą "Seksu" w Dubaju

Producenci drugiej części "Seksu w wielkim mieście" muszą szukać nowej lokalizacji na zdjęcia, ponieważ w konserwatywnych Emiratach Arabskich odmówiono im zgody na kręcenie.

Miejscem akcji hitowego serialu telewizyjnego oraz pełnometrażowego filmu kinowego był Nowy Jork. Producenci sequelu chcieli jednak urozmaicić scenerię i włączyć kilka scen osadzonych na Bliskim Wschodzie, w bajecznym Dubaju.

Reklama

Przed rozpoczęciem produkcji, twórcy filmu musieli przedstawić miejscowym władzom wersję scenariusza. Ortodoksyjni muzułmanie mieli przejrzeć go i wydać swoją opinię, "uwzględniając wielokulturowość społeczeństwa i możliwy odbiór filmu".

Jak donosi miejscowa gazeta "The National", urzędnikom państwowym pomysł nie przypadł do gustu i odmówili ekipie pozwolenia na kręcenie w Dubaju.

Już wcześniejsze doniesienia wskazywały na to, że władze krajowe są niechętne nawet samemu tytułowi, w którym pojawia się słowo "seks".

Szefowie studia produkcyjnego mają nadzieję, że sequel "Seksu w wielkim mieście" powtórzy ogromny sukces kasowy pierwszej części, która na całym świecie zarobiła ponad 400 mln dolarów.

W zeszłym roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pierwsza kinowa adaptacja przebojowego serialu, dzięki któremu Sarah Jessica Parker i Kim Catrall stały się gwiazdami, nie została w ogóle dopuszczona do wyświetlania w kinach.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Seks w wielkim mieście | chcę | Dubaj | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje