Reklama

Nie będzie synem Indiany?

Shia LaBeouf ("Constantine") wyśmiał doniesienia prasy na temat swojego udziału w filmie "Indiana Jones 4". Według ostatnich plotek młody aktor miałby zagrać syna tytułowego bohatera.

LaBeouf twierdzi również, że o wiele lepszym kandydatem do roli dziecka Harrisona Forda byłaby... Natalie Portman.

Reklama

Aktor przyznaje, iż był bardzo zdziwiony kiedy to na wielu internetowych portalach pojawiła się informacja o jego udziale w produkcji.

"To fajna plotka... jednak żadnej umowy nie podpisałem. Kiedy jesteś aktorem, często słyszysz takie rzeczy".

"Zanim mówili o mnie, pisali również o Haydenie Christensenie. Potem słyszałem coś o tym, że Indiana miałby mieć córkę graną przez Natalie Portman".

"Czyż nie byłoby fajniej jeśli Indiana miałby córkę? Myślę, że ich wzajemna interakcja byłaby o wiele ciekawsza".

Jednak LaBeouf nie wyklucza całkowicie możliwości zagrania w czwartym Indianie.

"Każdy na tym świecie pewnie chciałby znaleźć się w tym filmie. To jedno z takich historycznych wydarzeń. Myślę, że byłoby to niesamowite".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: synowie | aktor | Indiana Jones | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje