Reklama

Nie będzie nowego "Twin Peaks"!

Smutna wiadomość dla fanów serialu "Miasteczko Twin Peaks". Prawie rok temu informowaliśmy, że w wytwórni Phoenixmedia rozpoczęto prace nad kolejną kinową wersją telewizyjnego przeboju Davida Lyncha. Ostatnio w jednym z wywiadów reżyser oświadczył, że nie jest zainteresowany realizacją nowego "Twin Peaks".

"Nie będzie kolejnego Twin Peaks. Ten temat jest już ostatecznie zamknięty - klamka zapadła. Moja kinowa wersja serialu, Twin Peaks: Ogniu krocz za mną, nie przyniosła spodziewanych efektów. Nie chcę do tego wracać. Tak będzie najlepiej dla wszystkich" - oświadczył Lynch.

Reklama

Pytany czy nie chciałby raz jeszcze popracować z filmowym agentem Dalem Cooperem, Kyle MacLachlanem, opowiedział: "Kyle to wspaniały facet, jest moim sąsiadem. Kiedy pracuje się nad serialem, to pierwszy rok jest wspaniały, potem zaczyna się rutyna i znużenie, w końcu jest strasznie. Twin Peaks nie był wyjątkiem. Może zrobimy kiedyś jakiś inny film".

Serial "Twin Peaks" pojawił się w telewizji na początku lat 90. i od razu zyskał rzeszę fanów. Tajemnicze przygody agenta Dale'a Coopera (Kyle MacLachlan) usiłującego rozwikłać zagadkę śmierci Laury Palmer (Sheryl Lee) cieszyły się niesłabnącą popularnością przez ponad rok. W 1992 roku powstał film "Twin Peaks: Ogniu krocz za mną", opowiadający o ostatnich siedmiu dniach życia Laury. Niestety obraz nie cieszył się popularnością i to spowodowało zawieszenie wszelkich prac nad następnymi projektami opowiadającymi o tajemniczym miasteczku. Także teraz, po ośmiu latach, planowany powrót serialu na ekrany kin, nie powiódł się.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: David Lynch | NAD | kyle | Miasteczko Twin Peaks | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje