Netflix oskarżony o propagowanie dziecięcej pornografii

Internauci są oburzeni argentyńskim filmem "Desire" w reżyserii Diega Kaplana, który znajduje się ofercie Netflixa. Kontrowersje wywołuje jedna z początkowych scen obrazu, w której kilkuletnia dziewczynka doprowadza się przypadkowo do orgazmu.

Kadr z kontrowersyjnej sceny filmu "Desire"

Użytkownicy Netflixa są zdegustowani argentyńską propozycją serwisu, dając upust swojemu oburzeniu w rozlicznych wpisach w mediach społecznościowych.

Reklama

Streamingowy potentat oskarżany jest m.in. o propagowanie dziecięcej pornografii i pedofilii.

Użytkownicy Netflixa apelują o usunięcie argentyńskiego filmu, grożąc anulowaniem subskrypcji.

"Zastanawiam się, czy w ogóle oglądacie filmy, które udostępniacie w serwisie. Jeśli obejrzelibyście pierwsze 2 minuty filmu 'Desire', na pewno nie umieścilibyście go na platformie. To obrzydliwe, proszę - usuńcie go" - napisał jeden z użytkowników Twittera.

O całej sprawie została już poinformowana FBI, która zajmie się ewentualnym złamaniem przepisów przez Netflix.

Kontrowersyjna scena rozgrywa się na samym początku filmu. Dwie dziewczynki oglądają w telewizji western Johna Forda, w którym widzą jadącego na koniu kowboja. Jedna z nich, mając między nogami poduszkę, zaczyna naśladować ruchy ekranowego bohatera. Użycie slow-motion, zbliżenie na twarz dziecka oraz zaakcentowany dźwięk oddechu sugerują, że dziewczynka doświadcza mimowolnego orgazmu. Kiedy dziecko opada wyczerpane na poduszkę, do pokoju wchodzi matka, która zabiera córkę do szpitala.

Sprawę po raz pierwszy nagłośniła Megan Fox, dziennikarka konserwatywnego serwisu PJ Media, oskarżając Netflix o "dystrybucję dziecięcej pornografii".

Reżyser filmu, Argentyńczyk Diego Kaplan, broni się w rozmowie z serwisem IndieWire, twierdząc, że drażliwa scena została nakręcona "pod nadzorem" matki dziewczynki, dziecko nie zostało zaś przez twórców filmu w żaden sposób wykorzystane.

"'Desire' jest filmem. Kiedy widzicie w kinie rekina, który pożera kobietę , nikt nie myśli, że ta kobieta naprawdę nie żyje albo że rekin był prawdziwy. Pracujemy w świecie fikcji - bycie reżyserem jest dla mnie jak bycie ojcem" - Kaplan broni się w oświadczeniu opublikowanym w serwisie IndieWire.

Reżyser dodał, że dziewczynka nie miała pojęcia o znaczeniu sceny - imitowała tylko zachowanie kowboja; na planie znajdowała się zaś matka dziecka.

Kaplan wyjaśnił, że domyślał się, że wspomniany fragment filmu może wywołać kontrowersje. Przygotował więc zawczasu materiał "making of" - rejestrujący kulisy powstawania sceny.

Film Kaplana trafił na ekrany argentyńskich kin pod oryginalnym tytułem "Desearas: Al Hombre De Tu Hermana" w 2017 roku. Netflix udostępnił go w wybranych krajach w grudniu 2017.  W Polsce film "Desire" jest niedostępny.

Dowiedz się więcej na temat: Netflix

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje