Reklama

Reklama

Natalie w krainie czarów

Natalie Portman, pamiętna królowa Amidala z pierwszej części "Gwiezdnych wojen" - "Mrocznego widma", przygotowuje się do zagrania Alicji w nowej filmowej wersji przygód bohaterki książkowego przeboju Lewisa Carrolla "Alicja w krainie czarów". Nie będzie to jednak tradycyjna adaptacja powieści - reżyser Wes Craven ("Koszmar z ulicy wiązów", "Krzyk") zapowiada "czarną opowieść", z bohaterką przypominającą raczej supersprawne bohaterki gier komputerowych, niż niewinną blondwłosą dziewczynkę.

Inspiracją dla twórców nowej wersji "Alicji w krainie czarów" była gra internetowa, stworzona przez amerykańskiego twórcę Josepha McGinty Nichola (reżyser ostatniego kinowego przeboju "Aniołki Charliego"), w której Alicja jest cybernetycznym wojownikiem z nożem w ręku.

Tak mówi on o założeniach realizacyjnych: "Historia, którą chcemy opowiedzieć, będzie się rozgrywać po przygodach, które przeżyła Alicja 'Po drugiej stronie lustra'. Rozpocznie się dokładnie w rok po tych wydarzeniach. Nasza opowieść może być więc traktowana jako trzecia część przygód Alicji".

Reklama

W filmie podobno zobaczymy tajemniczego kota z Cheshire, Białego Królika, Szalonego Kapelusznika, bliźniaków Tweedledee i Tweedledum. Obok nich pojawią się jednak również zupełnie nowe stworki, jak chociażby gigantyczne mrówki.

Natalie, która pracuje obecnie nad drugą częścią "Gwiezdnych wojen", jest podobno zachwycona propozycją.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL