Reklama

Największe filmowe rozczarowania 2017 roku

"Volta"

Juliusz Machulski powrócił w "Volcie" do heist movie - filmów o spektakularnych napadach. Reżyser obrazów "Vabank" oraz "Vinci" powinien być gwarancją dobrego kina rozrywkowego. Niestety, tym razem nie wyszło. Pretekstowa intryga okazuje się być dokładnie zaplanowanym i pozbawionym jakiegokolwiek sensu planem. Zamiast humoru pojawiają się średnio udane skecze, a zabawny bywa tylko Jacek Braciak jako niezbyt rozgarnięty kandydat na prezydenta. Ogromny filmowy zawód, ale - muszę przyznać - także całkiem ładna reklama Lublina.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje