Reklama

Największe filmowe rozczarowania 2017 roku

"Królewicz Olch"

Podczas festiwalu w Gdyni w 2015 roku Kuba Czekaj zachwycił publiczność swoim odważnym "Baby Bump", będącym tak potrzebnym oddechem świeżości w polskim kinie. Młody reżyser pracował już wtedy nad kolejnym filmem, który do ogólnopolskiej dystrybucji wszedł w 2017 roku. Oczekiwania były wielkie. W "Królewiczu Olch" Czekaj znów bawi się językiem oraz stroną narracyjną i formalną filmu. Odwaga, która stanowiła o sukcesie "Baby Bump", tutaj zmienia się jednak w nieczytelną, nużącą i powtarzającą się zabawę w kino. Niemniej Czekaj ma swój filmowy język i jest jednym z najzdolniejszych polskich twórców młodego pokolenia. Mimo zawodu związanego z "Królewiczem Olch" czekam z niecierpliwością na jego kolejny film.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje