Met Gala 2026 po raz kolejny zamieniła schody Metropolitan Museum of Art w najważniejszy wybieg świata. W pierwszy poniedziałek maja do Nowego Jorku przyjechały gwiazdy kina, muzyki, sportu i mody, a tegoroczny temat dawał ogromne pole do interpretacji. Dress code brzmiał "Fashion is Art", czyli "Moda jest sztuką", i zachęcał zaproszonych gości do potraktowania stroju jak artystycznej wypowiedzi.
W centrum uwagi znalazły się między innymi Rihanna, Margot Robbie, Beyoncé, Sabrina Carpenter, Madonna, Anne Hathaway, Katy Perry, Lisa, SZA, Anok Yai, Teyana Taylor, Venus Williams i Naomi Osaka. Jak co roku, pełna lista gości była odkrywana dopiero wraz z kolejnymi wejściami na czerwony dywan. Tegorocznymi współgospodarzami wydarzenia były Beyoncé, Nicole Kidman, Venus Williams i Anna Wintour.
Met Gala 2026 pod hasłem "Fashion is Art"
Tegoroczna Met Gala była związana z wystawą "Costume Art", przygotowaną przez Costume Institute. Ekspozycja stawia modę obok sztuk pięknych i skupia się na ubranym ciele jako jednym z najważniejszych tematów w historii wizualnej kultury. Wystawa ma być prezentowana w Metropolitan Museum of Art od 10 maja 2026 do 10 stycznia 2027 roku.
To właśnie dlatego na czerwonym dywanie pojawiło się tak wiele rzeźbiarskich form, dopracowanych konstrukcji i stylizacji, które bardziej przypominały kostiumy z wielkiej produkcji niż klasyczne wieczorowe kreacje. Projektanci mogli sięgnąć po inspiracje malarstwem, rzeźbą, teatrem, kostiumem filmowym i historią ubioru.
Margot Robbie i Nicole Kidman w centrum filmowego czerwonego dywanu
Jedną z najjaśniejszych gwiazd wieczoru była Margot Robbie. Aktorka pojawiła się w kreacji Chanel, wybierając elegancki, ale nadal bardzo efektowny kierunek. Jej stylizacja nie próbowała przyćmić wszystkich wokół. Działała inaczej, opierała się na klasie, proporcji i charakterystycznej dla Chanel dyscyplinie formy. Według "Vogue" przygotowanie sukni Robbie zajęło 761 godzin.

Mocnym punktem gali była także Nicole Kidman, jedna ze współgospodyń wydarzenia. Aktorka pojawiła się w kreacji Chanel, która łączyła teatralność z elegancją. Czerwona suknia z błyszczącą fakturą i piórami przy mankietach miała w sobie coś z dawnego Hollywood, ale bez efektu kostiumowej dosłowności.

Anne Hathaway, Blake Lively i Lily-Rose Depp. Kino miało mocną reprezentację
Na tegorocznej Met Gali pojawiło się więcej gwiazd, które naturalnie przyciągają uwagę widzów serwisu filmowego. Anne Hathaway postawiła na stylizację, która według relacji CBS była jedną z bardziej eterycznych tego wieczoru. Jej obecność miała dodatkowy kontekst, bo aktorka jest świeżo po promocji "Diabeł ubiera się u Prady 2".
Blake Lively, od lat uznawana za jedną z ikon Met Gali, również wróciła na czerwony dywan. Jej stylizacje na tym wydarzeniu często są komentowane szerzej niż zwykłe kreacje, bo aktorka potrafi budować wokół nich mały spektakl. Tym razem także znalazła się w gronie nazwisk, które szybko pojawiły się w relacjach z czerwonego dywanu.
Wśród obecnych była też Lily-Rose Depp, związana z Chanel i coraz mocniej obecna w kinowo-modowym obiegu. Jej pojawienie się obok Margot Robbie w kreacji tego samego domu mody dobrze pokazało, jak Met Gala łączy różne pokolenia aktorek i różne sposoby budowania wizerunku.

Wydarzenie oczywiście nie mogło obyć się bez wielkich nazwisk ze świata muzyki. Rihanna ponownie przyciągnęła ogromne zainteresowanie, pojawiając się w rzeźbiarskiej kreacji Maison Margiela autorstwa Glenna Martensa. Stylizacja miała monumentalny charakter i idealnie wpisywała się w temat wieczoru.

Beyoncé, która była jedną ze współgospodyń gali, również należała do najgłośniej komentowanych postaci wieczoru. Jej obecność była szczególnie zauważalna, bo był to jej pierwszy udział w Met Gali od dekady.
Wśród stylizacji, które natychmiast przyciągnęły uwagę fotografów, znalazła się też kreacja Katy Perry. Artystka pojawiła się w białej, minimalistycznej sukni o rzeźbiarskiej formie, którą połączono z długimi rękawiczkami i futurystyczną, lustrzaną maską zasłaniającą twarz. Efekt był teatralny, ale nieprzypadkowy, bo idealnie wpisywał się w temat "Fashion is Art".











