Reklama

Najlepsze bikini w historii kina

Historię kina "piszą" nie tylko nagradzane Oscarami kreacje aktorskie, ale w równym stopniu epizody erotycznego przebłysku. Czy kontrowersyjny obraz Rogera Vadima "I Bóg stworzył kobietę" pamiętalibyśmy dzisiaj, gdyby nie rewolucyjny seksapil debiutującej Brigitte Bardot?

Przykład "Bardotki" jest tyleż pouczający, co pionierski - to w filmie z 1956 roku nieznana nikomu poza reżyserem Rogerem Vadimem francuska aktoreczka pokazała się na ekranie w czymś, co dzisiaj nazywamy strojem bikini, lansując modę na odsłaniający brzuch dwuczęściowy strój kąpielowy.

Reklama

Skromne bikini w kratkę Vichy, w którym pojawiła się w jednej ze scen w "I Bóg stworzył kobietę" dało początek potocznej nazwie podnoszącego i uwydatniającego biust stanika, który od tego momentu zaczął być określany mianem "bardotki". Wkraczamy już jednak na terytorium projektantów odzieży, najważniejsze w filmie "I Bóg stworzył kobietę" było jednak wylansowanie nowego typu ekranowej bohaterki, młodej, atrakcyjnej, emanującej nieskrępowanym seksapilem, świadomej zalet swojej fizyczności.

Na podjęcie przez twórców kina erotycznej gry z widzem (najczęściej rodzaju męskiego) nie trzeba było zbyt długo czekać.

Gdzie indziej niż w pierwszym filmie o przygodach Jamesa Bonda mogła nadarzyć się lepsza okazja do ikonicznej prezentacji kobiecych wdzięków? W związku z tym, że Sean Connery jako agent 007 zmuszony został w "Dr No" (1962) do podróży na Jamajkę, już od wyobraźni reżysera zależało jak przedstawi na ekranie postać jego kochanki Honey Ryder, w którą wcieliła się szwedzka aktorka Ursula Andress.

Białe bikini z pasem Brytyjskiej Armii i wetkniętym za niego nożem, w którym aktorka wynurza się z morza wprost na spotkanie z Bondem, szybko zyskało status kultowego; scena z filmu "Dr No" uznana została zaś w 2003 roku plebiscycie brytyjskiego kanału Channel 4 najseksowniejszym momentem w historii kina. "Swój sukces zawdzięczam temu bikini. Efekt występu w pierwszym Bondzie był taki, że zyskałam swobodę wybierania odpowiadających mi ról w przyszłości oraz zagwarantowałam sobie finansową niezależność" - podkreśliła po latach "Bogini bikini".

Kto pamięta występ Halle Berry w Bondzie z 2002 roku "Śmierć nadejdzie jutro", ten bez wątpienia skojarzy, że strój kąpielowy granej przez czarnoskórą aktorkę Jinx Johnson jest współczesnym hołdem złożonym "białemu bikini" Ursuli Andress.

Ursula Andress jako Honey Ryder ("Dr No"):


Nie minęło parę lat i mieliśmy nową gwiazdę bikini - w prehistorycznym dramacie "Milion lat przed nasza erą" (1966), opowiadającym historię jaskiniowców, przepędzonych ze swojego plemienia, główną rolę grał co prawda John Richardson, ale to Rachel Welch jako Loana w swym skąpym kostiumie skradła cały film.

Producenci obrazu wykorzystali strój Welch jako element kampanii reklamowej, zachwalając kreację aktorki jako "pierwsze w historii ludzkości bikini" oraz zapowiadając, że stanie się on "przebojem lat 60.". Jeden z krytyków w późniejszej ocenie występu aktorki zauważył zaś, że "Welch miała w filmie zaledwie trzy kwestie do wygłoszenia", ale i tak została międzynarodową gwiazdą i obiektem westchnień męskiej części widowni. Zastrzeżenia miały jednak feministki, które zastanawiały się, czy bikini Welch zamiast wyzwalać kobiecą seksualność, nie jest przypadkiem symbolem zniewolenia kobiet.

Rachel Welch w "Milion lat przed naszą erą":


Po szaleństwie bikini w latach 60. na kolejne pamiętne objawienia skąpego stroju kąpielowego w światowej kinematografii musieliśmy czekać aż do lat 80. Aktorka Phoebe Cates najbardziej znana jest z faktu... bycia żoną Kevina Kline'a. W swej skromniutkiej filmografii Cates ma m.in występy w obydwu częściach "Gremilnów", jednak nieśmiertelność zapewnił jej występ w komedii "Beztroskie lata w Ridgemont High" z 1982 roku, w którym główne role grają: Sean Penn i Jennifer Jason Leigh. Chodzi dokładnie o moment, w którym postać grana przez Cates wychodzi z basenu, przy którym bawią się bohaterowie filmu.

Recenzent "Rolling Stone'a" nazwał tę scenę "najbardziej pamiętnym momentem pozbycia się bikini w historii kina". W istocie, bohaterka Cates zaraz po wyjściu z basenu z pełną premedytacją rozpina stanik. Czy ktoś pamięta jeszcze, że w basenowej scenie partnerowała jej Brookie Schields?

Phoebe Cates w "Beztroskie lata w Ridgemont High":


Już rok później mogliśmy zapisać kolejny rozdział do filmowej książki poświęconej historii bikini, kiedy na ekrany kin wszedł film "Gwiezdne wojny, część VI: Powrót Jedi". Już na początku obrazu grana przez Carrie Fisher księżniczka Leia zostaje schwytana i uwięziona w pałacu Jabby.

Jako niewolnica zmuszona zostaje do założenia "metalowo-złotego stroju", na który składa się m.in miedziany biustonosz, nie mniej pancerne figi oraz zawieszona na biograch jedwabna opaska i skórzane buty.

Carrie Fisher niemal z miejsca stała się symbolem seksu a jej "metalowe bikini" na trwałe wpisało się do popkulturowej świadomości. W jednym z odcinków serialu "Przyjaciele" Ross (David Schwimmer) opowiadając Rachel (Jennifer Aniston) o swym bziku na punkcie "złotego bikini", odnosi się właśnie do kostiumu księżniczki Lei.

Carrie Fisher w "metalowym bikini":


Na to jak pokazywać seksowną kobietę na ekranie w latach 90., największy wpływ miał Quentin Tarantino. Co prawda w jego obrazach to mężczyźni grają pierwszoplanowe role, ale żeńskie kreacje zapadają w pamięć męskiej częściej widowni. Mimo że za reżyserię "Od zmierzchu do świtu" (1996) odpowiedzialny jest kumpel Tarantino - Robert Rodriguez, to twórca "Pulp fiction" był autorem scenariusza obrazu, opowiadającego historię dwóch braci (granych przez Clooneya i Tarantino), uciekających przez amerykańskim wymiarem sprawiedliwości do Meksyku.

To tam obaj bohaterowie trafiają do podejrzanej spelunki, pół-burdelu "Titty Twister" gdzie czekają ich erotyczne uciechy. Zanim okaże się, że rezydentki lokalu to wampirzyce, na scenę wkracza Salma Hayek w roli Satanico Pandemonium. Jej występ w bikini z wężem oplatającym się wokół jej ciała to jeden z najlepszych erotycznych tańców w historii kina. Czyżby Quentin Tarantino napisał tę scenę wyłącznie dla własnej przyjemności? To z granym przez niego bohaterem postać Salmy Hayek nawiązuje bowiem taneczno-erotyczny kontakt.

Salma Hayek w "Od zmierzchu do świtu":


Kolejnym znaczącym wkładem Quentina Tarantino do historii kinowego bikini jest wyreżyserowana przez niego w 1997 roku "Jackie Brown". Mimo że Bridget Fonda, która wciela się tu w postać dziewczyny jednego z głównych bohaterów (granego przez Samuela L.Jacksona), przez większość swej ekranowej obecności po prostu siedzi na kanapie, prowadząc typowe "tarantinowskie" rozmowy o niczym, oglądając telewizję i upalając się marihuaną, to oprócz krótkich dżinsowych spodenek ma na sobie jedynie górę od stroju kąpielowego.

Erotycznego napięcia świadomy jest odwiedzający bohatera Jacksona Robert De Niro, który na jakiś czas musi pozostać z seksowną dziewczyną sam na sam w jednym pokoju. Suspens tego wątku polega na oczekiwaniu, kiedy bohater De Niro nie wytrzyma i zaproponuje postaci Fondy: "Wanna fuck?"

Bridget Fonda w "Jackie Brown":


"Varsity Blues" z 1999 roku to typowy film, opowiadający o chłopcach z drużyny futbolu amerykańskiego. John Voigt wciela się tu w postać trenera drużyny West Canaan Coyotes, których celem jest awans do rozgrywek wyższej ligi. Młodzi futboliści, oprócz sportowych celów, mają również erotyczne pokusy.

W pamiętnej scenie filmu z udziałem Jamesa Van Der Beeka i Ali Larter dziewczyna postanawia zrobić sportowcowi niespodziankę i pojawia się w oryginalnym bikini z... bitej śmietany. Jak dowiadujemy się w materiałów produkcyjnych, w rzeczywistości ciało aktorki obłożono pianką do golenia. Bita śmietana okazała się bowiem zbyt rozrzedzona, by precyzyjnie trzymać się miejsc intymnych aktorki.

Ali Larter w "Varsity Blues":


Która ze współczesnych aktorek zasłużyła na miano królowej bikini XXI wieku? Niektórzy wskażą na Angelinę Jolie, która - choć swe wdzięki prezentuje na ekranie niezwykle rzadko - w roli Lary Croft w pierwszym filmie serii "Tomb Rider" zaprezentowała się oszałamiającym czarnym stroju kąpielowym. Swoich zwolenników ma też zapewne Jessica Alba, która w przygodowym filmie "Into the Blue" (2005), rozgrywającym się na wyspach Bahama, właściwie przez cały czas prezentuje się w skąpym bikini.

Palma pierwszeństwa należy się jednak Jessice Simpson, której występ w komedii "Diukowie hazardu" (2005) sprowadzony został właściwie do jednego zadania: pokazać się w stroju kąpielowym. Gwiazdka za swój występ otrzymała nominację do Złotej Maliny w kategorii "najgorsza aktorka drugoplanowa (ale statuetki już nie dostałą), sam film zaś został zmiażdżony przez krytyków, którzy zaliczyli go do jednego z najgorszych obrazów 2005 roku.

Co zostało po debiutanckim występie Jessicki Simpson w roli Daisy Duke? Obcięte dżinsowe spodenki, które nosiła bohaterka Simpson, są od teraz w amerykańskiej popkulturze określane mianem "daisy dukes".

Różowe bikini Jessiki Simpson:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: najlepszy | kreacje | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje