Reklama

Najgorzej oceniane filmy w historii

"Totalny kataklizm" (2008)

Reklama

Na początku XXI wieku sukces frekwencyjny "Strasznego filmu" zapoczątkował w USA nową modę: parodie filmowe. Produkcje, które na wesoło podsumowywały, co działo się akurat w hollywoodzkim kinie, przez dobrą dekadę potrafiły przyciągnąć widzów przed ekrany. Za wszystkie, łącznie ze "Strasznym filmem", odpowiadał ten sam duet twórców: Jason Friedberg i Aaron Seltzer. Niestety, lata doświadczenia nie obróciły się na korzyść twórców. Choć już "Straszny film" spotkał się z mało entuzjastycznym przyjęciem krytyków, każda kolejna z  produkcji duetu Friedberg-Seltzer okazywała się jeszcze gorsza od poprzedniej.

I tak twórcy raczyli nas takimi pozycjami jak: "Komedia romantyczna", "Wielkie kino" czy "Poznaj moich Spartan". Mimo fatalnych recenzji (najwięcej to 7% pozytywnych ocen na RottenTomatoes) każdy z tych filmów okazywał się przebojem w kinach. W końcu jednak dobra passa musiała się skończyć...

Po latach Friedberg i Seltzer zrobili film tak zły, że odwrócili się od nich nawet widzowie - był to "Totalny kataklizm". Tytuł w tym przypadku jest bardzo trafny. Recenzenci jednogłośnie określili film prawdziwym kataklizmem. Na RottenTomatoes produkcja zebrała rekordowy 1% pozytywnych not i średnią 1,7 na 10. "Totalny kataklizm" otrzymał też 6 nominacji do Złotych Malin i do dziś zajmuje 1. miejsce na liście najgorzej ocenianych filmów IMDB. Fabuła, w której grupa przyjaciół ratuje świat przed zagładą i spotyka kolejne postaci znane z kinowych hitów, była jedynie pretekstowa - od głupich żarcików można było dostać zawrotów głowy.

Dla reżyserskiego duetu był to początek końca. Choć realizowali kolejne nieudane parodie aż do 2015 roku, mało kto już o nich słyszał. Dzieła takie jak "Igrzyska śmiechu: W pieszczeniu ognia", "Best Night Ever" oraz "Wściekle szybcy" odeszły w zapomnienie. Miejmy nadzieję, że ich twórcy również!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje