Reklama

Najgorszy seans filmowy

Każdy z dwóch polskich filmów, debiutujących w tym tygodniu na ekranach naszych kin - zarówno "Skorumpowani" Jarosława Żamojdy, jak i "Pora mroku" Grzegorza Kuczeriszki - ma szansę zapisać się w pamięci krytyków jako "najgorszy seans kinowy".

"SKORUMPOWANI"

Reklama

"Niby wszystko jest jak w Hollywoodzie - narkotyki, gangi, pościgi i porwania, wszyscy młócą się, zabijają i czasem nawet mówią po angielsku. Tyle że zamiast kina akcji wyszła tandetna podróbka, nieudolne łubudubu z second-handu, na poły amatorskie, blisko dwugodzinne męczydło".
Paweł T.Felis, "Gazeta Wyborcza"

"Po obejrzeniu filmu Skorumpowani mam ochotę przeprosić twórców, których filmy dotychczas krytykowałam. Bo produkcja Żamojdy otworzyła mi oczy. Już wiem, jak bardzo zły może być film. Na miejscu aktorów, którzy wystąpili w Skorumpowanych, wykradłabym wszystkie kopie tego dzieła i czym prędzej je spaliła. (...) Wyśmianie tego filmu jest proste, jednak Skorumpowani - zamiast zabawy, którą oferują produkcje fajne inaczej - budzą smutek. Podczas finałowej szarpaniny Englert i Trela symbolicznie padają razem na ziemię. Nieładnie panowie, akurat wam nie wolno sięgać bruku".
Magdalena Michalska, "Dziennik"


"PORA MROKU"

"Zamiast oryginalnej fabuły wystarczy recykling mocno nieświeżych już motywów (byłoby nietaktem wymieniać wśród inspiracji tylko Teksańską masakrę piłą mechanicznąPiłę - lista jest o wiele dłuższa). A straszyć można metodami subtelnymi wielce: akcję przerywają co chwila przebitki torturowanych, zakrwawionych i wrzeszczących bohaterów, w tle zwiastują nieszczęście zgrzyty i dźwiękowe kakofonie, czasem wyskoczy jakaś ręka i zatka usta, czasem przemknie postać z mozolnie zniekształconą przez charakteryzatorów twarzą albo odbędzie się szamotanina z piłą w ręku. Tylko gdzież te ekstatyczne krzyki przerażonej publiczności?"
Paweł T.Felis, "Gazeta Wyborcza"

"Od połowy panuje tu absolutny freestyle i nic się z niczym nie klei, bez obciachu ucina się lub unieważnia wątki, by na końcu banalnie wytłumaczyć, że wszystkie strachy to manipulacja chciwego japiszona. Widzowi pozostaje spisywać dialogowe kurioza i cieszyć oko widokiem mokrych podkoszulków oblepiających mokre ciała torturowanych dziewcząt. Kuczeriszka rozbrajająco deklarował, że zrobił film, jaki sam chciałby obejrzeć. następnym razem, gdy najdzie go taka ochota, proponuję, by zamiast kręcić film, kupił sobie kolekcję porno z niemieckim dubbingiem".
Magdalena Michalska, "Dziennik"

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pora | filmy | Skorumpowani | seans | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje