Reklama

Nadwaga, wąsik i nagie sesje. Joanna Brodzik kończy 50 lat

Joanna Brodzik to dziś jedna z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorek. Od dawna bardzo uważnie dobiera kreacje i dba o swój wizerunek. W początkach jej kariery nie brakowało jednak rozbieranych ról czy występów w telenowelach... W środę gwiazda kończy 50 lat.

Joanna Brodzik to dziś jedna z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorek. Od dawna bardzo uważnie dobiera kreacje i dba o swój wizerunek. W początkach jej kariery nie brakowało jednak rozbieranych ról czy występów w telenowelach... W środę gwiazda kończy 50 lat.
Joanna Brodzik /Jacek Urbaniak / Studio69 /Agencja FORUM

Joanna Brodzik urodziła się 11 stycznia 1973 roku w Krośnie Odrzańskim. Co ciekawe, jako dziecko nie odznaczała się urodą.

Joanna Brodzik: Nadwaga i wąsik

"Byłam bardzo okrągłą dziewczyną. Wstydziłam się swojego ciała tak bardzo, że uciekałam z lekcji wf-u. To był dla mnie wielki stres. Odreagowywałam go, jedząc. Doszło do tego, że mama zamykała przede mną lodówkę na klucz. Dosłownie, bo mieliśmy lodówkę starego typu, z kluczykiem" - wyznała w jednym z wywiadów.

"Dziś bardzo jestem wdzięczna mamie za to, że zaprowadziła mnie do lekarza. Chudnięcie pod fachowym okiem nie było koszmarem. Z miesiąca na miesiąc traciłam po jednym kilogramie. W sumie zrzuciłam ich ponad dwadzieścia!" - opowiadała.

Reklama

Zresztą nie tylko wyraźnie widoczne krągłości spędzały kiedyś Joannie Brodzik sen z powiek. Aktorka w dzieciństwie miała też problem z... zarostem. "Przez większość dzieciństwa miałam ciemny wąsik i strzyżono mnie na krótko, więc wszyscy mówili do mnie 'chłopczyku'. Przypominałam bardziej bystrego, rumuńskiego chłopaka, niż ucieleśnienie lalki Barbie" - zdradziła w rozmowie z magazynem "Pani".

Rówieśnicy przestali drwić z wyglądu Joanny Brodzik dopiero, gdy nagle - w ciągu zaledwie roku - zmieniła się w z dziewczyny w kobietę. "Byłam o głowę wyższa od kolegów z klasy, a mój świeżo urośnięty biust znalazł się na wysokości ich oczu... Wszyscy zaczęli się do mnie zwracać per pani, a ja nie bardzo wiedziałam, co z tym fantem zrobić. Moja cielesność zaskakiwała mnie zresztą przez większość życia" - zdradziła aktorka.

Joanna Brodzik: Początki kariery

Choć w trakcie studiów dostała intratną propozycję pracy modelki, wybrała zawód aktora. Zresztą nie po raz pierwszy - podobnego wyboru dokonała po maturze. Była bowiem finalistką olimpiady z języka polskiego, co gwarantowało jej wstęp wolny na wszystkie uczelnie oprócz wyższych szkół artystycznych. Joanna Brodzik natomiast, jakby na przekór, wybrała warszawską PWST.

W filmie zadebiutowała "Dniem wielkiej ryby" Andrzeja Barańskiego w 1996 roku, w telewizji - występem w "Klanie" rok później. W serialu TVP zagrała Renatę Grajewską, pielęgniarkę El-Medu, która próbowała uwieść doktora Lubicza. Kiedy jej niecne plany spaliły na panewce, postanowiła rozkochać w sobie Andrzeja Marczyńskiego.

Już w swoim drugim filmie - "Dzieci i ryby" (1996) Jacka Bromskiego pokazała nagi biust na ekranie. Bez ubrania można było ją też zobaczyć w spektaklu Teatru Telewizji "Netta" (1998). W tym samym roku na okładce magazynu "Cinema" była ubrana jedynie w... buty. Rok później wzięła udział w rozbieranej sesji dla "Playboya".

Następnie Brodzik wystąpiła w mniejszych lub większych rolach w ważnych dla polskiej kinematografii filmach: "Złoto dezerterów" (Janusz Majewski, 1998), "Ogniem i mieczem" (Jerzy Hoffman, 1999) czy "Pianista" (Roman Polański, 2002).

Niewiele osób pamięta, że Brodzik zagrała również jedną z ról w "Graczykach" - wcieliła się w córkę Wiesława i Jadwigi, głównych bohaterów serialu. Mimo że produkcja była nazywana przez krytyków "najgorszym serialem", była uwielbiana przez widzów.

Joanna Brodzik: Ciało jest moim warsztatem

Na początku kariery Joanna Brodzik lubiła, żeby było o niej głośno. W 1998 roku podczas festiwalu filmowego w Cannes dała się zapamiętać wielu widzom i reporterom dzięki zdjęciom w samej koszuli. Polska aktorka przebiegła się po plaży, a później weszła do wody, nie mając na sobie nic innego.

W pierwszych filmach i serialach, w jakich występowała często grywała role wyrachowanych, odważnych i uwodzicielskich postaci. Pojawiała się też w dość śmiałych scenach.

Podczas rozmowy z "Galą" szczerze stwierdziła, że nie wstydzi się tego typu ról.

"Nie odcinam się od tamtej siebie, a skąd! Ogromnie się cieszę, że mogłam przeglądać się w oczach innych mężczyzn. Tak samo jak 10 lat później mogłam spełniać swoje ambicje zawodowe i odbierać kolejne nagrody, dostając zewsząd dowody o skuteczności swojego działania zawodowego. Ciało jest moim warsztatem" - wyznała.

Joanna Brodzik: Kasia, Magda i Małgosia

Szczęście uśmiechnęło się do Brodzik w 2002 roku, gdy otrzymała główną rolę w serialu telewizyjnym "Kasia i Tomek". Serial doczekał się trzech serii. Nakręcono łącznie 100 odcinków. Za tę rolę Brodzik otrzymała m.in. statuetkę Wiktora.

Następnie aktorka wystąpiła w filmie "Nigdy w życiu!" u boku Danuty Stenki, a już rok później stała się jedną z największych gwiazd polskiego show-biznesu za sprawą głównej roli w serialu "Magda M.".

W 2006 roku Brodzik odniosła kolejny sukces, grając główną rolę w filmie Bogusława Lindy "Jasne błękitne okna". Za tę rolę otrzymała m.in. nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Madrycie.

W 2006 roku Brodzik, razem z Maciejem Zakościelnym, zostali uznani za "Najpiękniejszych" w plebiscycie magazynu "Viva!". W 2007 roku Brodzik triumfowała w plebiscycie Telekamer, zwyciężając w kategorii "najlepsza aktorka telewizyjna". W telewizji prowadziła również kilka programów autorskich: "Dookoła siebie" w telewizyjnej Dwójce, 10-odcinkowy cykl "Ona czyli ja" w TVN Style, "Brodzik od kuchni" w TVP 1 oraz kulinarny "Apetyt na miłość".

W 2008 roku na świat przyszli jej synowie - bliźniacy Jan i Franciszek, owoc związku z aktorem Pawłem Wilczakiem. Aktorka zniknęła więc na jakiś czas z mediów, by powrócić w 2009 roku w serialu "Dom nad rozlewiskiem", będącym adaptacją bestsellerowej powieści Małgorzaty Kalicińskiej.

Serial doczekał się kliku sezonów, następne zatytułowano "Miłość nad rozlewiskiem", "Życie nad rozlewiskiem", "Nad rozlewiskiem", "Cisza nad rozlewiskiem" i "Pensjonat nad rozlewiskiem".

"Jak mówią - do trzech razy sztuka. Podejmując się kolejno trzech wyzwań, miałam świadomość, że każda z tych postaci może stanowić część mojej zawodowej tożsamości już na zawsze. I to, że tak się stało, poczytuję sobie za  duży sukces. A fakt, że - poza innymi moimi rolami serialowymi, filmowymi i teatralnymi - właśnie te dostarczyły widzom emocji i wzruszeń tak silnych i dojmujących, że zapisały się w ich pamięci na lata, świadczy o tym, że  aktorskie zadanie zostało dobrze wykonane - mówiła Brodzik o rolach Kasi z "Kasi i Tomka", Magdy Miłowicz z "Magdy M." i Joasi z serii "Nad rozlewiskiem".

Joanna Brodzik: Lesbijka i pokojówka

W 2014 roku, po 12-letniej nieobecności, wróciła na teatralne deski w sztuce "Di, Viv i Rose", w której wcieliła się w postać lesbijki.

- Kiedy Maciek Kowalewski - reżyser spektaklu - rozdzielił role i okazało się, że to ja zagram lesbijkę, a dodatkowo bokserkę pomyślałam: Tak, to jest to! Ja takiej roli nie mogę wypuścić z rąk! - mówiła w rozmowie z "Tele Tygodniem".

W 2015 roku Brodzik otrzymała rolę w serialu TVN "Nie rób scen". Aktorka przyznała, że nie grała jeszcze takiej roli. - Wyraźnie różni się od bohaterek, jakie grałam dotychczas. Podobało mi się, że jest niedoskonała, że metrykalnie jest ode mnie młodsza. Ma temperament. Bardzo ją polubiłam. Chciałabym poznać kogoś takiego jak ona w prawdziwym życiu - opowiadała PAP.

Brodzik wspomniała również pamiętną scenę, w której wcieliła się w pokojówkę. - Ekipa miały duży ubaw, kiedy zobaczyli mnie w stroju frywolnej pokojówki. Mi nie było aż tak do śmiechu, ale cóż. Podczas kręcenia tej sceny na planie było jakby więcej ludzi. Pojawili się np. wszyscy kierowcy, którzy zwykle są na zewnątrz - wspominała w rozmowie z PAP.

We wrześniu 2021 roku Brodzik powróciła na ekrany w serialu Playera "Receptura". Była to sześcioodcinkowa opowieść rozgrywająca się równolegle w okresie międzywojennym oraz teraźniejszości, w intrygujący sposób przeplatająca ze sobą perspektywę tradycji ze współczesnością. Aktorka wcieliła się w matkę jednej z głównych bohaterek.

Joanna Brodzik: Zamierza celebrować 50. urodziny

"Oczywiście, że będę celebrować swoją 50.! Nie mam z tym problemu. Lubię przyglądać się swoim zmarszczkom, których pojawia się coraz więcej, bo one mówią o tym, co przeszłam, co moje" - wyznaje aktorka.

"'Uważaj na to, kim jesteś, bo kiedyś wyjdzie ci to na twarzy' - to znów słowa babci, powtarzane mi od dzieciństwa. Cały czas więc tego pilnuję i myślę, że patrząc w lustro, nie mam się czego wstydzić, a bilans życiowy wychodzi mi na plus - podkreśla gwiazda.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Brodzik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy