W ostatnich dniach media obiegły niepokojące doniesienia z Paryża. Nadia Farès w kompleksie sportowym Blanche straciła przytomność podczas pływania. 57-letnia aktorka w pewnym momencie zasłabła i opadła na dno basenu, pozostając niezauważona przez około trzy do czterech minut.
Gwiazda została natychmiast przewieziona do szpitala Salpêtrière w Paryżu, gdzie - jak podawał "Le Figaro" - lekarze zdecydowali o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farmakologicznej. Aktorka znajdowała się w stanie krytycznym, a dziś rano dotarły do nas najgorsze wieści - Nadia Farès zmarła.
Dwie córki Farès ogłosiły śmierć matki wczoraj wieczorem, informując, że przegrała ona walkę o życie. W oficjalnym oświadczeniu przekazały, że Francja straciła artystkę, ale dla nich odeszła przede wszystkim kochana mama.
Nadia Farès: Ikona francuskiego kina
Nadia Farès zaczęła zdobywać wielką rozpoznawalność w latach 90. i na początku lat 2000. Francuska aktorka urodzona w Marrakeszu wystąpiła w takich hitach jak: "Purpurowe rzeki" (2000), gdzie zagrała u boku Jeana Reno, czy "Ostatni skok" (2002). Prywatnie była żoną producenta filmowego Steve'a Chasmana, z którym miała dwójkę dzieci.










