Dakota Johnson i Elen Burstyn w filmie o Marilyn Monroe
Marilyn Monroe stanowi nieustanną inspirację dla twórców filmowych. Po tytułach, takich jak "Mój tydzień z Marilyn" z 2011 roku czy "Blondynka" z Aną de Armas w roli głównej, przyszedł czas na krótkometrażówkę o życiu słynnej gwiazdy kina przełomu lat 50. i 60.
Jak donosi Vanity Fair, amerykańska aktorka i reżyserka Maggie Gyllenhaal, która jest również przewodniczącą jury 83. edycji Festiwalu Filmowego w Wenecji, nakręciła 17-minutowy film "Flesh Impact" poświęcony historii Marilyn Monroe.
W tytułową rolę wcielą się dwie aktorki: znana z "Pięćdziesięciu twarzy Greya" czy "Materialistów" Dakota Johnson oraz laureatka Oscara Ellen Burstyn.
"Zawsze fascynowała mnie Marilyn Monroe. Dlatego kiedy studio Genesis po raz pierwszy zwróciło się do mnie z pomysłem projektu upamiętniającego jej setną rocznicę urodzin, wiedziałem, że chcę wspólnie ożywić tę historię" - powiedziała Gyllenhaal w oświadczeniu.
"We 'Flesh Impact' pokazujemy ponadczasową ikonę, którą znamy i kochamy, przez współczesny pryzmat, który na nowo odkrywa jej histori" - dodała.
Jak zdradziła magazynowi reżyserka, film opowie o dziedzictwie Monroe, a tytuł "Flesh Impact" nawiązuje do określenia, jakim Billy Wilder podsumowywał obecność aktorki w Hollywood.
Premiera filmu odbędzie się we wrześniu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Ellen Burstyn zostanie na nim uhonorowana Złotym Lwem za całokształt twórczości.











