Tim Curry nie żyje. Znamy przyczynę śmierci aktora
Informacja o śmierci Tima Curry'ego wstrząsnęła światem filmu. Aktor zapisał się w historii kina rolami w "The Rocky Horror Picture Show" czy "Kevinie samym w domu", zaskarbiając sobie wśród widzów mnóstwo sympatii.
Curry zmarł 25 sierpnia tuż przed północą w swoim domu w Los Angeles po długiej chorobie. Wezwane na miejsce służby całkowicie wykluczyły udział osób trzecich.
Zagraniczne media dotarły do oficjalnych dokumentów Departamentu Zdrowia Publicznego w Los Angeles, w których widnieją szczegółowe informacje dotyczące śmierci artysty. Jak donosi magazyn People, przyczyną śmierci Tima Curry'ego była choroba wieńcowa. Należy jednak zaznaczyć, że aktor już wcześniej zmagał się z licznymi schorzeniami.
Choroba wstrzymała jego karierę
W 2012 roku Curry przeszedł udar mózgu, wskutek którego był zmuszony poruszać się na wózku. Zmagał się również z nowotworem nerek. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, aktor coraz rzadziej pojawiał się publicznie. Nie zrezygnował jednak z zawodu w pełni - w minionych latach skupiał się głównie na aktorstwie głosowym.
Jak przytaczają zagraniczne media, powołując się na dane z departamentu, Tim Curry nie przechodził w ostatnim czasie żadnych operacji powiązanych ze swoimi chorobami.
Legendarne role Tima Curry'ego
Tim Curry wsławił się rolą w filmowej adaptacji musicalu "The Rocky Horror Picture Show". Na przestrzeni lat aktor często pojawiał się w filmach komediowych, takich jak "Trop" z 1985 roku czy uwielbiany "Kevin sam w Nowym Jorku", w którym zobaczyliśmy go w roli nieudolnego recepcjonisty w hotelu Plaza.
Curry zagrał również rolę klauna Pennywise'a w ekranizacji słynnej powieści Stephena Kinga "To".












