Reklama

Na co do kina? Oscarowy tercet

Aż trzy gwiazdy wchodzącego dziś na ekrany kin filmu "W chmurach" - George Clooney, Vara Farmiga i Anna Kendrick - powalczą o tegorocznego Oscara. To jednak nie jedyna propozycja tego tygodnia.

Komediodramat "W chmurach" ("Up in the Air") wyreżyserował Jason Reitman.

Reklama

Bohaterem filmu jest grany przez George'a Clooneya Ryan Bingham, zatrudniony przez dużą korporację. Jego zawodowa specjalizacja to "doradztwo dotyczące zmian w karierze zawodowej", co w istocie oznacza zwalnianie pracowników. Większość swojego życia spędza na lotniskach...

"Możesz znaleźć się na którymkolwiek lotnisku na całym świecie i znakomicie orientować się w całej tej lotniskowej logistyce - te same sklepy, restauracje, gazety. W tym czujemy się dobrze i bezpiecznie. Wygodnie jest nam tak naprawdę w każdym miejscu, a jednak żadne z tych miejsc nie jest naszym domem. Staliśmy się tak globalni, że zatraciliśmy poczucie lokalnej społeczności" - społeczną tematykę "W chmurach" tłumaczy reżyser Jason Reitman.

Film zdobył sześć nominacji do tegorocznych Oscarów - w kategoriach: najlepszy film, reżyseria, scenariusz adaptowany, aktor w roli głównej (nominacja dla Clooneya) i aktorka w roli drugoplanowej (nominacje otrzymały Vera Farmiga i Anna Kendrick).


W piątek na naszych ekranach debiutuje również druga fabuła uznanego scenarzysty i reżysera Alexisa Dos Santosa, który swój wizjonerski styl południowoamerykańskiej nowej fali przeniósł na kosmopolityczny grunt wschodniego Londynu, gdzie rozgrywa się akcja filmu "Niezasłane łóżka".

20-letni Axl przyjeżdża do Londynu, aby odszukać ojca, który w dzieciństwie go porzucił. Gdy odkrywa, że ojciec jest agentem nieruchomości i ma nową rodzinę, zgłasza się do niego jako student poszukujący mieszkania. Oglądając kolejne lokale, Axl czuje się coraz bardziej uwięziony w roli, jaką sobie narzucił i nie potrafi wyznać prawdy. Szuka ucieczki od swojego problemu w modnych, londyńskich klubach na East Endzie i staje się częścią nietypowej rodziny zamieszkującej anarchistyczny, tętniący życiem squat.

Główne role zagrali w obrazie mało znani aktorzy: Belgijka Déborah François, hiszpański aktor Fernando Tielve oraz Michiel Huisman.

Zobacz zwiastun filmu "Niezasłane łóżka":


Tytułowy las w kolejnej premierze tygodnia - obyczajowym filmie Piotra Dumały - to metafora zbioru wszystkich ludzkich losów. Jak informują twórcy, film jest "próbą zobrazowania strefy granicznej między życiem a śmiercią".

"Las" ma dwóch głównych bohaterów - ojca i syna, w których wcielają się Stanisław Brudny i Mariusz Bonaszewski. Akcja rozgrywa się w dwóch czasoprzestrzeniach: stary ojciec prowadzi syna przez las, a "jednocześnie" leży pod jego opieką, przykuty do łóżka ciężką chorobą.

Na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni "Las" uhonorowano Nagrodą Specjalną Jury za szczególne wartości artystyczne filmu.

Piotr Dumała o filmie "Las":


W piątek do kin trafia również mocno spóźniony omnibusowy film "Kocham kino". To hołd złożony kinematografii. Film powstał na 60. urodziny Festiwalu w Cannes w 2007 roku. Obraz składa się z 33 etiud słynnych światowych reżyserów. Motywem łączącym je wszystkie, jest nieśmiertelny temat kina. W zestawie znajdziemy krótki formy takich mistrzów kina, jak: Roman Polański, Abbas Kiarostami, Lars von Trier, bracia Coen czy bracia Dardenne.

Akcja każdej z nowel jest w jakiś sposób związana z kinem. Nie tylko jako budynkiem, ale także z emocjami, których kino dostarcza. Zadaniem każdego z filmowców było ukazanie swoich odczuć związanych z chodzeniem do kina. Rezultat był zadziwiający: Wenders filmował w Kongo, Tsai Ming Liang w Kuala Lumpur, a Cronenberg... sami muszą państwo zobaczyć gdzie.

Zobacz zapowiedź filmu "Kocham kino":


Miłośnicy mrocznych historii ucieszy z pewnością kolejna premiera - zainspirowany klasycznym filmem Universalu z 1941 roku - "Wilkołak". Obraz Joe Johnsona zabiera nas do legendarnych początków mitu, którego treścią są zmagania człowieka z odwieczną klątwą.

Benicio del Toro wciela się w postać Lawrence'a Talbota, szlachcica, który zostaje skłoniony do powrotu do rodzinnej posiadłości po tym, jak znika jego brat. Po spotkaniu z ojcem (Anthony Hopkins), Talbot wyrusza na poszukiwanie brata... i odkrywa ciążące na rodzinie fatum.

Jedną z zasadniczych różnic między wersjami z 1941 i 2010 roku jest epoka, w której osadzona jest akcja. Oryginał rozgrywa się we współczesnej sobie Walii, podczas gdy nowy film zabiera nas w podróż do wiktoriańskiej Anglii 1890 roku.


W piątek do kin trafią również "Odbicie zła", mieszczące się w kanonie nowego typu horrorów roi się od przerażających obrazów, rodem z książek Edgara Allena Poe. Wychodząc z założenia, że sugestia jest zawsze bardziej przerażająca niż sama rzeczywistość, film wraca do minimalizmu, typowego dla horroru klasycznego.

Lena Headey gwiazda "Nieustraszonych Braci Grimm" oraz "300" tym razem wciela się w rolę kobiety, której życie wali się w gruzach, kiedy na londyńskiej ulicy zauważa swojego sobowtóra. Poruszający thriller psychologiczny w reżyserii Seana Ellisa z pewnością u wielu widzów wywoła pytanie: Czy zastanawiałeś się kiedyś, co zrobiłbyś w sytuacji gdyby jedna z napotkanych przypadkowo na ulicy osób wyglądała dokładnie tak samo jak ty?

Zobacz zwiastun filmu "Odbicie zła":


Na koniec absolutny klasyk - jedyny amerykański film drogi włoskiego mistrza Michelangelo Antonioniego "Zabriskie Piont", który zrealizowany został tuż po wielkim sukcesie "Powiększenia", w najgorętszym okresie hipisowskiej gorączki. Film, który miał być swego czasu odpowiedzią na "Swobodnego jeźdźca" Dennisa Hoppera, stanowi swoistą manifestację ducha młodzieżowej rewolty, próbę zrozumienia jej przyczyn na tle problemów młodzieży w tamtym okresie.

Tytuł "Zabriskie Point" reżyser zaczerpnął od nazwy miejsca w słynnej Dolinie Śmierci w Kaliforni. Scenariusz powstał na podstawie opowiadania samego reżysera, a odtwórcy głównych ról, Daria Halprin i Mark Frechette, przeżyli romans nie tylko na srebrnym ekranie. Muzykę do filmu nagrały popularne zespoły, w tym takie sławy jak Pink Floyd, The Rolling Stones, The Grateful Dead, czy The Youngbloods.

Zobacz zwiastun filmu "Zabriskie point":

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie | George Clooney | łóżka | kino | Anna Kendrick | tercet | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje