"Odyseja": jak powstała muzyka do widowiska Nolana?
Kompozytor Ludwig Göransson ("Grzesznicy", "Czarna Pantera") ponownie połączył siły z Christopherem Nolanem, aby stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu "Odyseja" - jest to ich trzecia współpraca po filmach "Tenet" i "Oppenheimer". W przypadku filmu Göransson wkracza na nowy teren. Nolan polecił mu, by ścieżka dźwiękowa powstała bez udziału orkiestry.
"W tamtych czasach przecież nie było orkiestry. Było to wyzwaniem, a jednocześnie szansą na stworzenie czegoś wyjątkowego" - powiedział kompozytor magazynowi "Time".
Göransson musiał wyjść poza swoją strefę komfortu i pracować z dźwiękami, z którymi nigdy wcześniej nie miał do czynienia.
Z racji tego, że akcja filmu rozgrywa się w epoce brązu, Nolan zasugerował Göranssonowi, by wykorzystał brąz jako element motywu przewodniego. Göransson wypożyczył 35 gongów o różnych rozmiarach i zaczął z nimi eksperymentować. Wykorzystał również instrumenty typowe dla starożytnej Grecji - lirę i aulos.
"Uderzałem w ściany, poręcze, wszystko, co tylko udało mi się znaleźć na zewnątrz, na przykład złom czy klimatyzatory" - powiedział.
W ścieżce dźwiękowej pojawiają się również partie wokalne, które, jak powiedział Göransson, "nadają kompozycji nieco bardziej emocjonalnego rytmu". W trakcie filmu usłyszeć można także oryginalną piosenkę "When I'm Home", napisaną przez Jamesa Blake'a, Travisa Scotta, Göranssona i Nolana.
"Odyseja": najnowszy film Christophera Nolana podbija kina
"Odyseja" jest adaptacją greckiego eposu autorstwa Homera. Opowiada on o dziesięcioletniej podróży Odyseusza, który po zakończeniu wojny trojańskiej stara się wrócić na wyspę Itaka. Dla Christophera Nolana to pierwszy kinowy projekt po nagrodzonym siedmioma Oscarami "Oppenheimerze".
Nolanowi udało się zebrać imponującą obsadę. W Odyseusza wcielił się Matt Damon. Jego żonę Penelopę zagrała Anne Hathaway, a syna Telemacha - Tom Holland. Jon Bernthal wcielił się Menelaosa, króla Sparty, a Benny Safdie w jego brata Agamemnona, króla Argolidy. Zendai przypadła rola Ateny, bogini mądrości i wojny. Charlize Theron zagrała nimfę Kalipso.
Krytycy są zachwyceni filmem i już nazywają go jedną z najważniejszych premier tego roku. "Brytyjski reżyser stworzył dzieło kompletne i spełnione, zarówno od strony autorskiego pomysłu na adaptację, jak i filmowego rzemiosła" - napisał Kuba Armata w recenzji dla Interii.
Zobacz też:
Wstrząsający film już wkrótce w streamingu. O tych scenach mówiła cała Polska











