Timothée Chalamet znów powiedział za dużo
Timothée Chalamet po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki. Wszystko dlatego, że w najnowszym wywiadzie w pogardliwy sposób wypowiedział się na temat opery i baletu.
Wypowiedź aktora pochodzi z rozmowy, jaką odbył z Matthew McConaugheyem na Uniwersytecie Teksańskim w ramach "Variety & CNN Town Hall".
"Nie chcę pracować w balecie albo operze czy rzeczach, o których mówi się 'hej, utrzymajmy to przy życiu, chociaż nikogo to już nie obchodzi' - powiedział Chalamet.
"Z całym szacunkiem dla ludzi związanych z baletem i operą" - szybko dodał. - "Właśnie straciłem 14 centów w oglądalności. Bez powodu narażam się na krytykę".
Słowa aktora szybko spotkały się z krytyką ze strony gwiazd opery i zespołów baletowych.
"Każdego wieczoru w Royal Ballet and Opera, tysiące ludzi gromadzą się na balet i operę. Dla muzyki. Dla opowiadania historii. Dla czystej magii występów na żywo. Timothée Chalamet, jeśli się namyślisz, to nasze drzwi są otwarte" - poinformowała wspomniana instytucja.
"Ponad 200 tysięcy osób uczestniczyło w naszych występach, doświadczając potęgi baletu. Nasze posty w social mediach zebrały 65 milionów reakcji" - czytamy na Instagramie English National Ballet. - "Balet nie tylko wciąż żyje, ale ma się świetnie".
Z kolei opera w Seattle z kolei wykorzystała słowa aktora jako okazję marketingową. "Mamy do powiedzenia tyle: użyj kodu promocyjnego TIMOTHEE, żeby zaoszczędzić 14% na wybranych biletach na 'Carmen' w najbliższy weekend. Timmy, też możesz go użyć" - poinformowała placówka w swoich mediach społecznościowych.
To kolejna wizerunkowa wpadka Chalameta przed oscarową galą zaplanowaną na przyszły weekend. Gwiazdor, który jeszcze niedawno uchodził za wielkiego faworyta w kategorii "najlepsza pierwszoplanowa rola męska" może stracić pewne zwycięstwo na ostatniej prostej.













!["Łobuz" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MMJ4LQESP95W5-C401.webp)