Reklama

"Miłość": Niecenzuralny język Tymona

9 sierpnia na ekrany kin trafi dokument o legendarnej muzycznej grupie Miłość. W zwiastunie filmu w reżyserii Filipa Dzierżawskiego na pierwszy plan wybija się... niecenzuralne słownictwo Tymona Tymańskiego.

Pięciu kumpli, którzy postanowili spełnić swoje marzenie. Pięć wyrazistych osobowości, które szukały sposobu na wyrażenie siebie. Pięć muzycznych wizji, które często się kłóciły. Jeden zespół - Miłość.

Reklama

"Miłość" Filipa Dzierżawskiego to jeden z najwybitniejszych polskich filmów dokumentalnych ostatnich lat. Zwycięzca tegorocznego Krakowskiego Festiwalu Filmowego i laureat nagrody publiczności. Rozgrywająca się na przestrzeni dwóch dekad pasjonująca opowieść o pięciu wybitnie uzdolnionych muzykach - Tymańskim, Trzasce, Możdżerze, Olterze i Sikale.

To też historia młodości, mierzenia się z przeciwnościami, wspólnych szaleństw, rywalizacji, wielkich przyjaźni, konfliktów i rozczarowań. Pasjonujący film o pięciu przyjaciołach, którzy stworzyli zespół i zrobili muzyczną rewolucję.

"Już sam początek filmu wyznacza nam tematyczny szkielet tej dokumentalnej opowieści. Tymański, Trzaska i Możdżer - wspomagani przez drugiego saksofonistę Miłości Macieja Sikałę oraz perkusistę Kubę Satruszkiewicza (w zastępstwie tragicznie zmarłego Jacka Oltera) - spotykają się po latach w sali prób, by podjąć próbę jednorazowej reaktywacji zespołu. Najbardziej sceptyczny wobec idei 'powrotu dinozaurów yassu' od początku pozostaje Trzaska. To właśnie ciche spięcia między nim a pozostałymi muzykami stanowią punctum tego dokumentu. Nad koncepcją comebacku od początku unosi się bowiem czarna chmura katastrofy; widz zaś, podglądając muzyków w sali prób, instynktownie czuje, że film Dzierżawskiego nie zakończy się happy endem" - pisał po premierze filmu na Krakowskim Festiwalu Filmowym recenzent INTERIA.PL.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tymon Tymański | Miłość | jeżyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje