Reklama

Mickey Rourke: "Jestem leniwy"

Hollywoodzki gwiazdor Mickey Rourke ("Człowiek w ogniu", "Sin City") przyznaje, że jest do tego stopnia leniwy, iż nigdy nie czyta kwestii jakie wypowiadać będą w filmach partnerujący mu aktorzy. Aktor zapoznaje się wyłącznie ze swoimi kwestiami.

49-letni aktor, który wystąpił ostatnio u boku Ewana McGregora ("Wyspa") w ekranizacji powieści "Stormbreaker" (polska premiera 10 listopada) wierzy, że w lenistwie jest jednak metoda.

Reklama

Rourke jest zdania, że dzięki takiemu postępowaniu jego występy są bardziej spontaniczne.

"Jaki sens ma czytanie linijek wszystkich aktorów? Jeśli rozmawiam z kimś, to przecież nie wiem, co on za chwilę mi odpowie. Po co zatem mieć pojęcie o całym tekście?" - argumentuje gwiazdor.

"Oczywiście, do tego wszystkiego dochodzi moje lenistwo. Stormbreaker było dla mnie rozrywką, a postać jaką zagrałem nie wymagała ode mnie znacznych poszukiwań i posiadania wiedzy na jej temat".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: aktor | gwiazdor | rourke

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje