Reklama

Michał Milowicz: Droga do Wielkiego Węża

Michał Milowicz na planie reżyserskiego debiutu "Futro z misia'

W 2015 roku aktor pojawił się w komedii Gerwazego Reguły "Ostatni klaps". Reżyser filmu przyznaje, że aktor nie grał jeszcze takiej roli. "Jest człowiekiem mega-poważnym, trzymającym władzę" - tak Reguła charakteryzuje bohatera Milowicza dodając, że gwiazdor ma "zupełnie inne emploi" "Jest kojarzony albo z Elvisem, albo z filmem 'Chłopaki nie płaczą', a tu gra kogoś innego. Dało to bardzo fajny efekt" - kończy Reguła.

Reklama

Kilkanaście lat temu Michał Milowicz wyszedł z założenia, że aktorstwo nie gwarantuje zawodowej pewności. Postanowił zająć się biznesem, uznał bowiem, że w ten sposób zabezpieczy swoją finansową przyszłość. Otworzył wówczas klub muzyczny "Maska", który prowadził przez 11 lat. Twierdzi jednak, że branża gastronomiczna jest zbyt wymagająca dla osoby, która realizuje się zawodowo także na innych polach.

Od 13 lat aktor zajmuje się także działalnością deweloperską - jest współwłaścicielem firmy budującej osiedla mieszkaniowe. Zasiada w zarządzie spółki, nie ukrywa jednak, że kontrola nad jej działalnością należy do jego wspólnika. On sam dość sprawnie porusza się już w branży deweloperskiej i stara się cały czas aktywnie działać, to wspólnik ma jednak wykształcenie w tym kierunku.

Milowicz chce się ponadto skoncentrować na aktorstwie. - Zająłem się pracą artystyczną, dla której się urodziłem, bo ja jestem po to, żeby grać, śpiewać i dawać trochę uśmiechu, a może czasem nawet wzruszenia wszystkim - przekonuje aktor w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Milowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje