Reklama

Reklama

​Michael Douglas debiutuje w roli dziadka

W wieku 73 lat Michael Douglas po raz pierwszy został dziadkiem. Dorobił się wnuczki dzięki swojemu najstarszemu synowi, 39-letniemu Cameronowi.

Do tej pory Michael Douglas nie miał zbyt wielu powodów, by być dumnym z syna

Słynny aktor nie miał łatwego życia ze swoim pierworodnym synem. Próbował zainteresować go aktorstwem. Cameron zagrał w "Przyjemniaczku", "Wszystko w rodzinie", "Adamie i Ewie" oraz "Na samo dno". Jednak nie zagrzał dłużej miejsca w branży filmowej. Zatracił się w imprezowaniu, uzależnił od narkotyków i alkoholu.

W 2010 r. Cameron został skazany na pozbawienie wolności za posiadanie heroiny i handel metaamfetaminą. Jego wyrok wydłużono o dwa lata, gdyż przemycał narkotyki do więzienia.

W sierpniu 2016 r. wyszedł na wolność. W powrocie do normalnego życia pomogła mu partnera, Viviane Thibes, pochodząca z Brazylii, 40-letnia instruktorka jogi.

Reklama

Wieścią o tym, że został ojcem, Cameron najpierw podzielił się na Instagramie. W emocjonalnym wpisie swoją partnerkę nazwał "amazońską wojowniczką" i podziękował jej za wydanie na świat dziewczynki.

Cameron jest dzieckiem Douglasa z małżeństwa z Diandrą Luker, z którą rozwiódł się w 1997 r. Aktor doczekał się później dwójki dzieci z Catherine Zetą-Jones. Przyrodnim rodzeństwem Camerona są 17-letni Dylan i 14-letnia Carys.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Michael Douglas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy