Reklama

"Miami Vice" na dużym ekranie?

Sukces filmowej wersji słynnego serialu "Aniołki Charliego", który na przełomie lat 70. i 80. święcił triumfy w stacjach telewizyjnych na całym świecie, spowodował, iż producenci z wytwórni Universal Pictures zastanawiają się nad przeniesieniem na duży ekran kolejnej słynnej serii. Tym razem ma to być "Miami Vice", przebój lat 80. Takie sensacyjne informacje podał Edward James Olmos, kreujący w serialu jedną z głównych ról, sierżanta Martina Castillo.

"Rozpoczęły się rozmowy dotyczące przeniesienia na ekran Miami Vice, ale na razie jest zbyt wcześnie, by mówić o jakichkolwiek szczegółach. Wstępnie datę premiery określa się na koniec 2003 roku, ale to także nie jest jeszcze nic pewnego" - powiedział Olmos.

Reklama

Nie wiadomo również, kto w kinowej wersji słynnego serialu zagra główne role - detektywów Jamesa "Sonny'ego" Crocketta i Ricardo Tubbsa. Występujący w serii Don Johnson i Philip Michael Thomas wydają się być już nieco za starzy, by z wdziękiem zagrać ponownie swych bohaterów.

Podobno rolą w filmowej wersji "Miami Vice" są zainteresowani Mark Wahlberg ("Złoto pustyni", "Gniew oceanu") i Chris Rock ("Dogma", "Siostra Betty").

Produkcją ma się zająć Michael Mann, producent wykonawczy i autor scenariuszy do telewizyjnej wersji "Miami Vice", reżyser takich filmów, jak "Informator" i "Ali".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ekran | Edward James Olmos | film | miami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje