Reklama

"Matrix": Nie będzie kontynuacji!

Producent Joel Silver ("Matrix", "Matrix Reaktywacja") stanowczo zaprzeczył, jakoby istniały plany realizacji sequela słynnej sagi s-f. Zamiast tego twórcy filmów przystąpią do pracy nad grami video należącymi do universum Matrixa. W rozgrywkach tych zapewne pojawią się bohaterowie znani z filmów braci Wachowskich.

Silver zapewnił o końcu cyklu po uroczystej premierze ostatniej części sagi, "Matrix Rewolucje", która odbyła się w poniedziałek, 27 października, w Disney Concert Hall w Los Angeles.

Reklama

Podczas koferencji prasowej towarzyszącej premierze również aktorzy "pożegnali" się ze swoimi słynnymi rolami.

Wykonawcy wcielali się w nie przez kilka lat, począwszy od 1997 roku, gdy ruszyły przygotowania do pierwszego "Matrixa".

"Mam mieszane uczucia" - powiedziała Carrie-Anne Moss, ekranowa Trinity.

"Chciałabym należycie uczcić dzisiejszy wieczór w towarzystwie swoich przyjaciół oraz rodziny i móc wraz z nimi cieszyć się owocami ciężkiej pracy, w którą wszyscy włożyliśmy swoje serca i dusze" - dodała piękna Kanadyjka.

"Z drugiej jednak strony sam plakat do filmu głosi: Wszystko, co ma początek, ma także swój koniec... Dosłownie rozpłakałam się w chwili, w której pierwszy raz go zobaczyłam. Pomyślałam sobie: Boże, to zmusza do refleksji, nie tylko na temat samego filmu, ale także na temat mojego własnego życia" - zakończyła aktorka.

Laurence Fishburne, czyli filmowy Morfeusz, nie chciał natomiast łzawych pożegnań.

"Wspaniałą cechą tych ról jest fakt, że zostaną one z nami na zawsze, do końca życia, więc niekoniecznie musimy im mówić do widzenia. Będziemy je ze sobą nosić wszędzie, gdziekolwiek pójdziemy, bo stały się one częścią nas" - zapewnił ciemnoskóry gwiazdor.

Joel Silver ujawnił, że zawiera właśnie kontrakt z Ubisoft, słynnym wydawcą gier komputerowych. Przedmiotem umowy będzie współpraca firmy z Seattle i wytwórni Warner Bros. nad wyprodukowaniem kolejnej interaktywnej rozgrywki w trybie multiplayer.

W tej grze, która na rynek trafi najwcześniej latem 2004 roku, być może nie zabraknie postaci Morfeusza i Niobe, odtwarzanej przez Jadę Pinkett-Smith.

Reżyserzy trylogii, Andy i Larry Wachowscy, chcieliby natomiast stworzyć jeszcze inną grę, która miałaby eksplorować przeszłość innych bohaterów cyklu, granych przez Collina Chou (Seraph) i Lamberta Wilsona (Merowing).

"W filmie jest scena, w której Seraph w towarzystwie Trinity i Morfeusza zjawia się u Merowinga. Ten ostatni mówi wówczas do niego: Powrócił syn marnotrawny!" - zdradził Joel Silver.

"Chłopcy chcieliby drążyć ten drugoplanowy wątek, co może w efekcie dać nową grę. Świat Matrixa będzie więc jeszcze eksplorowany, ale z filmami już koniec" - zapewnił producent.

"Matrix Rewolucje" pojawi się tego samego dnia, 5 listopada, na ponad 20 tysiącach ekranów kin w 65 krajach świata. Będzie to najbardziej spektakularna jednoczesna premiera w historii kina.

Zapraszamy do galerii "MATRIX REWOLUCJE: PREMIERA"!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kontynuacja | tych | film | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje