"Chcę pójść w mroczną stronę" - stwierdziła Ronan. "Poza tym to byłoby naprawdę interesujące, gdyby [Bond] miał młodą przeciwniczkę. Zwłaszcza dla dziewczyn i kobiet - mogłyby zobaczyć kogoś, kto potrafi wziąć ten cały skumulowany gniew i nadać mu kierunek. Ma to w sobie coś dramatycznie interesującego. Bardzo chciałabym częściej grać coś takiego".
Czterokrotnie nominowana do Oscara aktorka mówiła wcześniej o swoim marzeniu w 2024 roku w rozmowie z "Vanity Fair". "Nie zrezygnuję z pragnienia zagrania przeciwniczki Bonda i będę to powtarzała w kółko. Zawsze, gdy mam okazję zagrać kogoś, kto jest chociaż odrobinę zły, jestem w siódmym niebie. Byłoby super, gdybym miała jeszcze okazję to zrobić" - mówiła wtedy.
Ronan zaznaczyła także, że uwielbia przeciwników brytyjskiego agenta. Uważa ich za bardzo interesujących. "Byłoby fajnie, gdyby Bond miał przeciwniczkę, która chce go zabić, a nie tylko zakochać się w nim".
Jak idą prace nad nowym filmem o Jamesie Bondzie?
Najnowszy film o przygodach agenta 007 wyreżyseruje Denis Villeneuve, który pracuje obecnie nad "Diuną: Częścią trzecią". Nadal nie wiemy, kto zastąpi Daniela Craiga w roli Bonda. Jak podaje serwis "Deadline", producenci mieli niedawno rozpocząć spotkania z aktorami.
Saoirse Ronan wraca przed kamerę
Urodzona w 1994 roku Ronan otrzymała swą pierwszą nominację do Oscara (za drugoplanową rolę w "Pokucie") w wieku 13 lat. Kolejne przyniosły jej pierwszoplanowe występy w "Brooklynie", "Lady Bird" i "Małych kobietkach". Po raz ostatni gościła na ekranach w 2025 roku za sprawą czarnej komedii "Bad Apples". Projekt Sama Mendesa o zespole The Beatles, w którym wcieli się w Lindę McCartney, jest jej powrotem do aktorstwa po urlopie macierzyńskim.












