Mark Hamill użyczył głosu anglojęzycznej wersji aplikacji "Alarm Powietrzny", która ostrzega przed bombardowaniami i innymi zagrożeniami na Ukrainie. Odtwórca roli Luke'a Skywalkera informuje o pięciu rodzajach niebezpieczeństw: uderzeniu rakietowym, ostrzale artyleryjskim, walkach ulicznych, a także zagrożeniu promieniowaniem i chemicznym.
Mark Hamill wspiera Ukraińców
Aktor nagrał nie tylko ostrzeżenia przed zbliżającym się zagrożeniem, ale też komunikaty odwołujące alarm. Gwiazdor wplótł w nie kultowe cytaty z "Gwiezdnych wojen". Poza tym w powiadomieniu push aplikacji jest wezwanie do wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy. "Wszystkie darowizny dokonane za pośrednictwem aplikacji 'Alarm Powietrzny' zostaną przekazane przez United24 na zakup dronów dla ukraińskiego wojska" - podkreśla organizacja United24, która powstała z inicjatywy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Zajmuje się zbieraniem środków na pomoc dla ukraińskiej armii, opiekę zdrowotną, a także na odbudowę Ukrainy po wojnie. Organizacja podziękowała Markowi Hamillowi za jego nieustające wsparcie, a także firmie Ajax Systems za współpracę.
Aktor pomaga United24 od września, kiedy to odbył na Zoomie rozmowę z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. "Jest pierwszym ambasadorem, który pomoże zebrać fundusze na 'Armię dronów', która wesprze naszych obrońców" - napisał później ukraiński prezydent na Telegramie.
Mark Hamill: "Gwiezdne wojny" w Ukrainie
Mark Hamill przyznał w rozmowie z agencją AP, że walka Ukraińców z rosyjskich najeźdźcą przypomina mu "Gwiezdne wojny", których fabuła koncentruje się wokół walki rebeliantów z imperium zła.
"Baśń o walce dobra ze złem współbrzmi z tym, co dzieje się teraz w Ukrainie" - podkreślił aktor.
Odtwórca roli Luke'a Skywalkera dodał, że heroizm Ukraińców jest niezwykle inspirujący. "Siedzę teraz wygodnie we własnym domu, kiedy tam, w Ukrainie, ludzie cierpią z powodu przerw w dostawie prądu i braku żywności. To motywuje mnie do tego, by robić tyle, ile mogę" - dodaje Hamill, który jeszcze w ubiegłym roku został ambasadorem projektu "Armia Dronów".
"Drony odgrywają w tym konflikcie kluczową rolę. Są oczami na niebie, chronią granicę, monitorują" - powiedział Hamill, który wystawił na aukcję podpisane plakaty filmów kultowej sagi. Pieniądze uzyskane w ten sposób przeznaczone zostaną na zakup nowych dronów.
"Armia Dronów" jest wspólnym przedsięwzięciem Sił Zbrojnych Ukrainy, ministerstwa transformacji cyfrowej tego kraju i United24, czyli założonej przez Zełenskiego platformy crowdfundingowej. Agencja Interfax-Ukraina oceniała w styczniu, że dzięki temu projektowi do armii Ukrainy trafiło już ponad 1500 bezzałogowców.











