
Berus przyznała, że po "Bejbi blues" i "Nieulotnym" robi sobie przerwę na wyjazd do Stanów. - Aktorki się tak chwalą, że wyjeżdżają do tych Stanów... Ale ja nie chcę tam podbijać świata... Jadę tam, bo chcę podszlifować język, no i ciągnie mnie, żeby spróbować czegoś innego. Już dosyć długo w Warszawie mieszkam, bo ponad pół roku, a ja od najmłodszych lat jestem przyzwyczajona do podróżowania... Chętnie bym już gdzieś dalej wyjechała - mówiła w rozmowie z INTERIA.PL.

"Młodzi aktorzy, z którymi pracuję, oddają wszystko filmowi, nie boją się niczego, chcą przekraczać granice" - tak reżyser filmu "Nieulotne" Jacek Borcuch wspominał współpracę z Kubą Gierszałem i Magdaleną Berus.materiały dystrybutora

Światowa premiera "Bejbi blues" odbyła się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto. Obraz zebrał od zagranicznych krytyków dobre oceny. "Młodzi aktorzy urzekają naturalnością, a finałowa scena elektryzuje" - oceniono na łamach znanego magazynu "Variety".

"Bejbi blues" to historia Natalii (Berus), która w wieku 17 lat zostaje matką. Reżyserka Katarzyna Rosłaniec Rosłaniec pamięta, że jedna z dziewczyn, która przyszła na casting, "od razu wywołała poruszenie". - Kiedy mówiła błyszczały jej oczy, była nieprzewidywalna. Takiej osoby szukałam - przyznaje reżyserka "Bejbi blues".

"Jedyne, czym może martwić się piękna 19-latka, to zazdrość pań, które mogą nie wybaczyć jej, że po uwiedzeniu w 'Bejbi blues' Mateusza Kościukiewicza, romansuje z inną gwiazdą 'Wszystko co kocham - Jakubem Gierszałem" - pisał polski dystrybutor obu filmów, Kino Świat.

Miesiąc później dostała angaż w kolejnym projekcie pod tytułem "Nieulotne" Jacka Borcucha. Zdjęcia kręcone były w Hiszpanii i Krakowie, Berus zagrała główną rolę kobiecą u boku Jakuba Gierszała.materiały dystrybutora

Berus urodziła się w 1993 roku w Rudzie Śląskiej, gdzie mieszkała do 18. roku życia. Naukę w liceum łączyła z pracą modelki w różnych zakątkach świata. Po dwóch intensywnych latach w modelingu przyciągnęło ją aktorstwo. Kiedy otrzymała rolę w "Bejbi blues", miała 17 lat i uczęszczała do 2. klasy liceum.

Do polskiego kina wtargnęła przebojem. Znikąd. Najpierw debiut w "Bejbi blues", potem kolejna główna rola - w filmie "Nieulotne" Jacka Borcucha. A teraz... Magdalena Berus wylatuje do Stanów! - Ciągnie mnie, żeby spróbować czegoś innego - mówiła w rozmowie z INTERIA.PL. Aktorka obchodzi dzisiaj 20. urodziny! - fot. Larry Busacca







