Reklama

Madsen o braciach Vega i Bondzie

Michael Madsen ("Wściekłe psy", "Śmierć nadejdzie jutro", "Donnie Brasco") w wywiadzie udzielonym jednej z internetowych witryn filmowych opowiedział o swoich najnowszych projektach. Aktor wyznał, że marzy o powstaniu filmu o braciach Vega, którzy pojawili się już w obrazach Quentina Tarantino - "Wściekłe psy" i "Pulp Fiction". Madsen mówił również o dwudziestej części Jamesa Bonda, w której zagrał agenta Damiana Falco.

"Quentin i ja rozmawialiśmy o filmie, którego bohaterami byliby bracia Vega, czyli Vic Vega, którego grałem we Wściekłych psach i Vincent Vega, w którego John Travolta wcielił się w Pulp Fiction. Uznaliśmy, że to ciekawy pomysł. Początek scenariusza już mamy - akcja filmu rozgrywać się będzie w Amsterdamie, gdzie bracia Vega prowadzą swój klub" - powiedział Madsen.

Reklama

Nie wiadomo kiedy mogą rozpocząć się prace nad tym projektem, gdyż Quentin Tarantino zaangażowany jest obecnie aż w dwie produkcje.

"Quentin musi skończyć swój film Kill Bill. Wiem, że planuje także opowieść o II wojnie światowej. Musimy poczekać jakieś dwa, trzy lata. Wierzę jednak, że nakręcimy film o braciach Vega" - dodał aktor.

Z kolei w filmie "Śmierć nadejdzie jutro" Madsen wciela się w postać Damiana Falco, niesfornego agenta CIA, z którym próbuje współpracować James Bond.

"To niewielka rola, ale z wielką radością ją przyjąłem, bo zawsze chciałem zagrać w filmie o Bondzie. Miałem zagrać ważniejszą postać, która jednak ginie. Wolałem więc przyjąć mniejszą rolę, tym bardziej, że agent Damian Falco ma pojawić się także w kolejnych częściach opowieści o 007 - filmach Bond 21Bond 22. Będę dłużej na planie Bondów" - zapowiedział aktor.

Film "Śmierć nadejdzie jutro" trafi do polskich kin 22 listopada tego roku.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje