Reklama

Reklama

Maciej Stuhr: "Parę razy w życiu byłem upodlony, pijany i leżałem na ziemi"

"Ja parę razy w życiu byłem upodlony, pijany i leżałem na ziemi. Bardzo mi było z tego powodu wstyd i mam nadzieję, że ten etap jest w moim życiu zamknięty" - powiedział w 2021 roku w wywiadzie dla Interii Maciej Stuhr. "Nie musiałem sięgnąć tego dna, by je zagrać" - dodał. Wielu krytyków twierdzi, że rola alkoholika w filmie "Powrót do tamtych dni" to jedna z najlepszych kreacji w karierze aktora.

"Ja parę razy w życiu byłem upodlony, pijany i leżałem na ziemi. Bardzo mi było z tego powodu wstyd i mam nadzieję, że ten etap jest w moim życiu zamknięty" - powiedział w 2021 roku w wywiadzie dla Interii Maciej Stuhr. "Nie musiałem sięgnąć tego dna, by je zagrać" - dodał. Wielu krytyków twierdzi, że rola alkoholika w filmie "Powrót do tamtych dni" to jedna z najlepszych kreacji w karierze aktora.
Maciej Stuhr /Niemiec /AKPA

Maciej Stuhr: Przejmująca rola w filmie "Powrót do tamtych dni"

Maciej Stuhr zagrał w 2021 roku główną rolę w filmie "Powrót do tamtych dni" Konrada Aksinowicza. Wielu krytyków twierdzi, że była to dotąd jedna z najlepszych kreacji w karierze aktora.

Maciej Stuhr wcielił się w mężczyznę, który wyjeżdża do Ameryki, aby zarobić pieniądze dla swojej rodziny. W domu czekają na niego 14-letni syn Tomek i żona (Weronika Książkiewicz). Pewnego dnia Alek (Maciej Stuhr) wraca, a wraz z nim w życiu Tomka pojawiają się: kolorowy telewizor, klocki Lego, buty Nike i wymarzony magnetowid. Szczęście Malinowskich nie trwa jednak długo. Zarobione w Stanach pieniądze mężczyzna inwestuje w przedsięwzięcia, które kończą się klapą. Kolejne kłopoty sprawiają, że popada w alkoholizm.

Reklama

"Nie jest łatwo grać alkoholika na trzeźwo" - komentował swoją rolę aktor w wywiadzie do wrocławskiego dodatku "Gazety Wyborczej".

Maciej Stuhr: Parę razy w życiu byłem upodlony, pijany i leżałem na ziemi

W rozmowie z Interią, przy okazji premiery filmu "Powrót do tamtych dni" w 2021 roku, Maciej Stuhr zdobył się na szczere wyznanie. Aktor przyznał, że miał problemy z alkoholem.

"Musiałem pokonać w sobie jakąś barierę, żeby pokazać bardzo wstydliwe rzeczy. Jest w tym filmie kilka scen ludzkiego upadku. (...) Ja parę razy w życiu byłem upodlony, pijany i leżałem na ziemi. Bardzo mi było z tego powodu wstyd i mam nadzieję, że ten etap jest w moim życiu zamknięty. Znam uczucie wyparcia oraz mówienia wszystkim dookoła, że nie mam żadnego problemu z alkoholem" - mówił aktor.

"Dotknąłem w elementarny sposób takich mechanizmów i mogłem je powiększyć kilka razy, by przedstawić portret człowieka, będącego na dnie tej choroby. Nie musiałem sięgnąć tego dna, by je zagrać. Wystarczył mi papierek lakmusowy, który zacząłem rozdmuchiwać i pracować wokół niego. Pojawia się pytanie, czy ja ponoszę jakieś koszty tego? Mam nadzieję, że nie. Takie aktorstwo działa jednak jak terapia i pewien rodzaj oczyszczenia. Można bezkarnie skosztować na planie zdjęciowym takiego dna i jeszcze mocniej się przekonać, że nie chce się go dotknąć w życiu" - dodał.

Jerzy S. spowodował wypadek w Krakowie

Nie mijają komentarze związane z wypadkiem, do jakiego doszło wczoraj w Krakowie. W poniedziałek o godz. 17:00 na al. Mickiewicza w Krakowie kierowca lexusa potrącił 44-letniego motocyklistę. Uderzył go autem w łokieć, motocyklista się przewrócił. Kierowca auta jechał dalej, bo jak tłumaczył potem na miejscu policji, nie zauważył kolizji. Odjechał i dopiero po jakimś czasie został zatrzymany.

"Na miejscu Jerzy S. wydmuchał 0.7 promila, z tendencją spadkową. Był spokojny" - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

Według informacji PAP, Jerzy S. usłyszy niebawem zarzuty.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Maciej Stuhr

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy