Dustin Hoffman urodził się 8 sierpnia 1937 roku w Los Angeles. Należy do wyjątkowego pokolenia aktorów, których młodość i pierwsze znaczące role przypadły na połowę lat 60. XX wieku - czas narodzin nowej epoki w amerykańskim kinie. Razem z takimi gwiazdami jak Al Pacino, Dennis Hopper czy Jack Nicholson, Hoffman wypłynął na fali tzw. kina kontestacji, powołując jednocześnie do życia nowy typ bohatera.
Dziś, mając 88 lat, aktor wciąż daje się ponieść swoim pasjom, a nawet lubi się jawnie popisywać.
Dustin Hoffman: zaimponowała mu
W swoim nowym filmie "Tuner", który trafi do światowych kin w 29 maja, Hoffman wciela się w doświadczonego specjalistę w świecie strojenia fortepianów - rolę, która odzwierciedla jego osobistą pasję. Jak się okazuje, instrument towarzyszył mu od najmłodszych lat, a z wiekiem miłość do muzyki nie osłabła.
"Nie potrafię patrzeć na fortepian i nie robić przy tym nic" - zdradził w rozmowie z magazynem "People". "Jeśli w pobliżu jest fortepian - tak, zwłaszcza jeśli to miejsce, w którym gromadzą się ludzie - lubię się popisywać".
Na planie filmu aktor docenił również pracę Havany Rose Liu, która pokazała się z najlepszej strony.
"Pianiści, którzy nie uczyli się gry na fortepianie od podstaw, a jedynie wyuczyli się konkretnych utworów, grają płasko. Ale ona uderzała w klawisze jak ktoś, kto był wyszkolonym muzykiem. Oszukała mnie".










