Reklama

"Love Story": Melodramat wszech czasów

Ali MacGraw i Ryan O'Neal w filmie Arthura Hillera "Love Story" (1970)

To były role życia?

Trudno dziś wyobrazić sobie, by tę parę zagrał ktoś inny niż Ali MacGraw i Ryan O'Neal. Jednak zanim wcielili się w Jeniffer i Oliviera, propozycje otrzymała m.in. Barbara Parkins i Michael Douglas.

Reklama

- Na szczęście odmówili - przyznały obie gwiazdy podczas spotkania z fanami w Cambridge przed czterema laty (tam m.in kręcono zdjęcia do filmu).

- To był mój najważniejszy film - wyznała 81-letnia dziś MacGraw.

Aktorka po niebywałym sukcesie zawodowym przez wiele lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Grała, ale żadna z ról nie dorównała tej z "Love Story". Rozstała się z aktorstwem w 1997 roku.

Z kolei 79-letni Ryan O’Neal do niedawna był aktywny zawodowo, ale jemu w karierze też przeszkodziły nałogi. Od lat cierpi na białaczkę. - Dopiero teraz doceniam życie - mówi.

Wyróżnieni nominacjami do Oscara Ryan O'Neal i Ali MacGraw niemal z dnia na dzień stali się aktorską sensacją, dzięki swym niezapomnianym kreacjom młodych kochanków, którzy w imię miłości pokonują bariery społeczne, pobierają się, by ostatecznie zmierzyć się z kryzysem największym z możliwych.

JBJ

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Love Story

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje