Reklama

"Lektor": Oscar, nastolatek i naga Winslet

10 grudnia 2008 roku swą światową premierę miał "Lektor" Stephena Daldry'ego. Film przyniósł długo wyczekiwanego Oscara dla Kate Winslet. Do historii przeszły odważne sceny erotyczne, w których aktorka zagrała z wówczas osiemnastoletnim Davidem Krossem.

Kate Winslet i Sam Mendes podczas 66. ceremonii rozdania Złotych Globów w 2009 roku

Fabuła filmu rozgrywa się w powojennych Niemczech. Główny bohater, nastoletni Michael, wdaje się w romans ze starszą od siebie Hanną. W ramach codziennego rytuału chłopak czyta jej książki. Ich związek kończy się nagle, gdy kobieta znika bez słowa pożegnania. Michael znajduje ją przypadkiem osiem lat później, gdy jako student prawa jest świadkiem procesu nazistowskim zbrodniarzy - wśród nich Hanny. Kilkadziesiąt lat później Michel ponownie kontaktuje się ze swoją dawną kochanką, wysyłając jej taśmy z nagraniami książek, które kiedyś jej czytał.

Reklama

Zdjęcia do filmu nie przebiegały bez kłopotów. Wpierw zrealizowano sceny z dorosłym Michaelem, w którego wcielił się Ralph Fiennes. Kręcono je w oczekiwaniu na Nicole Kidman, która miała pierwotnie wcielić się w Hannę. Aktorka była w trakcie zdjęć do "Australii" Baza Luhrmanna, które znacznie się przedłużały. Ostatecznie była zmuszona zrezygnować z projektu. Jej miejsce zajęła Kate Winslet - pierwszy wybór Daldry'ego. Aktorka odmówiła wcześniej, ponieważ pracowała przy "Drogi do szczęścia" w reżyserii swojego ówczesnego męża, Sama Mendesa. Opóźnienia związane z oczekiwaniami na Kidman sprawiły jednak, że znana z "Titanica" aktorka mogła wystąpić w "Lektorze".

Film obfitował w śmiałe sceny erotyczne. Dla Kate Winslet nie był to pierwszy raz, gdy przyszło jej występować nago przed kamerą. Problemem dla twórców był jednak wiek wcielającego się w młodego Michaela Davida Krossa. By uniknąć kontrowersji, sceny seksu kręcono dopiero po 4 lipca 2008 roku, czyli dniu osiemnastych urodzin aktora. Producenci musieli także przekonać rodziców Krossa, by pozwolili mu uczestniczyć w czteromiesięcznym okresie zdjęciowym. Ostatecznie zgodzili się oni pod warunkiem, że aktor zaliczy wcześniej wszystkie egzaminy.

"Lektor" otrzymał pięć nominacji do Oscara: za film, reżyserię, scenariusz adaptowany, aktorkę pierwszoplanową oraz zdjęcia. Winslet od początku wskazywano jako faworytkę w jej kategorii. Wcześniej zdobyła szereg innych nagród. Co ciekawe, równocześnie zbierała nominacje za swą rolę w "Drodze do szczęścia". Podczas 66. gali rozdania Złotych Globów aktorka otrzymała obie nagrody aktorskie: za drugi ("Lektor") i pierwszy plan ("Droga do szczęścia").

W wyścigu po Oscara Winslet również okazała się bezkonkurencyjna. Podczas podziękowań wspomniała zmarłych przed premierą "Lektora" Anthony'ego Minghellę i Sydney'a Pollacka, którzy byli wśród producentów filmu. Pominęła za to Harvey'a Weinsteinia, który kierował oscarową kampanią dzieła Daldry'ego. Aktorka przyznała, że zrobiła to intencjonalnie. Chociaż nie była wśród kobiet napastowanych przez producenta, przez lata Weinstein zraził ją do siebie swoim agresywnym sposobem prowadzenia negocjacji.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lektor | Kate Winslet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje