Gdy w 2001 roku w kinach zadebiutował film "Szybcy i wściekli", twórcy pewnie spodziewali się sukcesu kasowego, ale nie przypuszczali, że finalnie akcyjniak doczeka się aż tylu kontynuacja, a seria stanie się jedną z największych franczyz w historii kina. Wszystkie dotychczasowe filmy zarobiły do tej pory ponad 7 miliardów dolarów, a w realizacji jest 11. część cyklu.
"Szybcy i wściekli": seria filmów akcji, która zarobiła miliardy
Fabuła serii skupia się na Dominicu Toretto i jego rodzinie. Grup kierowców i outsiderów, którzy początkowo łączą się wokół nielegalnych wyścigów ulicznych, z czasem stają się zespołem wykonującym ryzykowne misje na całym świecie. W centrum historii znajdziemy więzi rodzinne, lojalność i spektakularne akcje pełne pościgów, walk i efektownych samochodowych kaskaderskich scen. Seria zarobiła na całym świecie aż 7,3 miliarda dolarów.
Głównymi gwiazdami filmów są Vin Diesel, Paul Walker, Jordana Brewster, Michelle Rodriguez, Dwayne "The Rock" Johnson, Jason Statham, Ludacris, Tyrese Gibson czy Sung Kang.
Ostatnia odsłona serii, "Szybcy i wściekli 10" (reż. Louis Leterrier), pojawiła się w kinach w 2023 roku.
"Szybcy i wściekli" wracają! Na premierę jednak trzeba będzie trochę poczekać
Universal Pictures poinformował, że nadchodząca 11. część serii będzie nosić tytuł "Fast Forever". Informacja ta została również potwierdzona przez gwiazdę filmów, Vin Diesela. Reżyserią po raz kolejny zajmie się Louis Leterrier.
Choć jeszcze niedawno informowano, że produkcja zadebiutuje na wielkim ekranie w 2027 roku, nastąpiły kolejne opóźnienia. Wszystko z powodu gigantycznego budżetu produkcji i obaw studia, że koszty się nie zwrócą. Choć seria ma wielu fanów, ostatni film zanotował niemal najniższe wpływy do kas.
Z najnowszych informacji wynika, że 11. część "Szybkich i wściekłych" powinna ukazać się 17 marca 2028 roku.
Zobacz też:
Legenda polskiego kina. W USA pracowała z najlepszymi. Dlaczego po 16 latach wróciła?











