Reklama

Reklama

Laureaci festiwalu "Watch Docs"

Filmy na temat żydowskich mitów samobójczych w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie, losów muzułmańskich dzieci w Chinach oraz represjonowania w czasie II wojny światowej francuskich prostytutek oskarżanych o kontakty z Niemcami zdobyły nagrody na zakończonym w niedzielę, 17 grudnia, w Warszawie 6. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "Watch Docs. Prawa człowieka w filmie".

Laureatów ogłoszono podczas uroczystości w warszawskim kinie Muranów.

Specjalne wyróżnienie jury otrzymał polski dokument "Idź do Luizy" w reżyserii Grzegorza Packa. Realizując ten film, reżyser próbował zbadać, jak wyglądają obecnie stosunki międzyrasowe w Republice Południowej Afryki. Zrobił to na przykładzie pracowników małej fabryki. Głównymi bohaterami dokumentu są: Stach - fabrykant polskiego pochodzenia, Gert - biały menadżer, i Andreas - zuluski robotnik. Luiza to imię pracownicy socjalnej z fabryki.

W festiwalowym konkursie filmów pełnometrażowych zwycięzców wyłoniło jury pod przewodnictwem indyjskiego dokumentalisty Ananda Patwardhana. Nagrody zdobyły dwa dokumenty: "Niech pomszczę choć jedno z mych oczu", koprodukcja Francji i Izraela w reżyserii Aviego Mograbiego, oraz "Chodząc po linie", koprodukcja kanadyjsko-norweska w reżyserii Petera Loma.

Reklama

Film "Niech pomszczę choć jedno z mych oczu" analizuje obecność żydowskich mitów samobójczych w życiu społecznym Izraela. Tytuł dokumentu nawiązuje do zapisu z Biblii: "Panie Boże, proszę Cię, wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz! Boże, niech pomszczę raz jeden na Filistynach moje oczy". Słowa te wypowiedział biblijny Samson. Chwilę potem zginął, grzebiąc jednocześnie pod gruzami świątyni swoich wrogów. Jak podkreślił w filmie Mograbi, wezwanie do zemsty rozbrzmiewa do dziś echem na Bliskim Wschodzie.

Obraz "Chodząc po linie" poświęcony jest ujgurskim dzieciom, które w sierocińcu w chińskiej prowincji Xingiang pod okiem starego mistrza uczą się chodzić po linie. Ujgurowie to największa mniejszość muzułmańska w Chinach. Obawiając się ujgurskiego separatyzmu, Chińczycy rządzą w Xingiangu żelazną ręką. W szkole - jak podkreślił Lom - gloryfikowana jest jedność wielkiego państwa i "jedyna słuszna" ideologia marksistowska. Ujgurskie dzieci nie mogą praktykować swojej religii. Pielęgnują natomiast starą ujgurską tradycję - sztukę chodzenia po linie.

Jako zwycięzca konkursu filmów krótkometrażowych Nagrodę im. Jacka Kuronia zdobył francuski dokument "Nawet jeśli była kryminalistką...", który wyreżyserował Jean-Gabriel Periot. Jury w tym konkursie przewodniczył Marcel Łoziński. Film Periota liczy 9 minut. Reżyser przypomniał w nim wydarzenia z roku 1944, kiedy francuskie prostytutki oskarżane o kontakty z Niemcami były represjonowane i publicznie upokarzane.

Festiwalowa Nagroda Publiczności przypadła amerykańskiemu dokumentowi "Walki uliczne" w reżyserii Marshalla Curry. Film, wyprodukowany w 2005 roku, pokazuje kulisy brutalnej kampanii wyborczej w amerykańskim mieście. Przedstawia wybory burmistrza miasta Newark w stanie New Jersey. O władzę rywalizuje tam dwóch polityków. Jeden z nich walczy o reelekcję po szesnastu latach nieustannego sprawowania władzy. Aby pokonać konkurenta, nie przebiera w środkach. Nakazuje m.in. policji, by usuwała plakaty wyborcze rywala. Obraz otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszy dokument.

W festiwalowych konkursach startowały dokumenty wyprodukowane w latach 2005 - 2006.

Festiwal rozpoczął się 9 grudnia. Projekcje filmowe trwały do soboty. Odbywały się m.in. w kinie Muranów, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski i Domu Spotkań z Historią. Podczas festiwalu pokazano ponad 100 filmów dokumentalnych z całego świata, m.in. z Niemiec, Izraela, Indii, Wielkiej Brytanii, Holandii, USA, Rosji, Polski, Francji i Chin. Organizatorem przedsięwzięcia była Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje