Reklama

Reklama

"Lato Filmów" w Kazimierzu Dolnym

14 premierowych pokazów filmów (8 polskich i 6 zagranicznych) znalazło się w programie sierpniowego VII Festiwalu Filmowego i Artystycznego Lato Filmów w Kazimierzu Dolnym - poinformowali w środę, 11 lipca, organizatorzy. Festiwal zostanie zainaugurowany polską premierą filmu "Intymność" Patrice'a Chereau.

W cyklu "Spod Igły" zaprezentowane zostaną także nie pokazywane jeszcze w Polsce filmy: "Ester Khan" Arnauda Desplechina, "Stygmaty" Ruperta Wainwrighta, "The Pledge" Seana Penna, "Simon Magus" Ildiko Enyed i "Poduszka Jadwigi" Krisztiny Deak.

W programie festiwalu znalazły się przedpremierowe pokazy polskich filmów: "Córy marnotrawnej" Andrzeja Kondratiuka, "Ciszy" Michała Rosy, "Angelusa" Lecha Majewskiego, "Bożych skrawków" Yurka Bogayevicza, "Cześć, Tereska" Roberta Glińskiego, "Portretu podwójnego" Mariusza Fronta i "Listu" Denijala Hasanovica.

"Dziś otrzymaliśmy zgodę na pokazanie najnowszego filmu Marcina Kryształowicza Eukaliptus, który zostanie ukończony dopiero 2 sierpnia. Jest to niezwykle dowcipna komedia erotyczna nakręcona w konwencji westernu, o bardzo dużym stopniu przetworzenia artystycznego i z pięknymi zdjęciami Adama Sikory" - mówił na środowej konferencji prasowej Michał Dudziewicz, autor programu filmowego.

Reklama

"Nie ograniczamy się tylko do filmów współczesnych. W cyklu Hart socjalizmu znalazły się filmy rosyjskich reżyserów z lat 30. Z moich doświadczeń pedagogicznych w szkole filmowej wynika, że współczesna młodzież uważa je za filmy kultowe" - mówił autor programu filmowego.

Po raz pierwszy będzie na festiwalu tak duża reprezentacja filmu animowanego. "Chciałbym między innymi przypomnieć postać wybitnego nieżyjącego już reżysera filmów animowanych Juliana Antoniszczaka, który nie używał kamery a większość swoich filmów rysował klatka po klatce na taśmie filmowej" - powiedział Dudziewicz.

"Wzorem lat ubiegłych, gdy każdy seans składał się z kroniki filmowej, tzw. dodatku i właściwego filmu, przed każdym filmem fabularnym zostanie pokazany krótkometrażowy film animowany. Dłuższe animacje będą prezentowane na specjalnych pokazach" - opowiadał Michał Dudziewicz.

W programie festiwalu znajdzie się w sumie ponad 300 tytułów, w tym 60 fabuł, 80 dokumentów, 12 spektakli teatru telewizji, 113 filmów animowanych i 56 etiud.

Wśród imprez towarzyszących VII Latu Filmów, organizatorzy zwracali uwagę na retrospektywną wystawę prac Stasysa Eidrigeviciusa, który jest również autorem plakatu tegorocznej edycji imprezy. W kilku miejscach Kazimierza Dolnego (w Galerii Dzwonnica, Kamienicy Celejowskiej, Kościele św. Anny i Galerii Brama) będzie można obejrzeć plakaty, rzeźby, grafiki i obrazy artysty.

Na program imprez muzycznych składają się występy ukraińskiej grupy Tercja Pikardyjska, która wykona przygotowany specjalnie na festiwal w Kazimierzu zestaw tematów a capella, oraz koncert zespołu Voo Voo, połączony z projekcją "Człowieka wózków" Mariusza Malca. W kościele Farnym zostanie wykonana Msza "Stabat Mater" autorstwa Włodzimierza Pawlika, kompozytora muzyki filmowej. W klubie festiwalowym tradycyjnie będzie rozbrzmiewać muzyka jazzowa.

W ramach festiwalu odbędą się dwa seminaria. W dyskusji na temat "Co jest, a co nie jest sztuką" wezmą udział między innymi Anda Rottenberg, Jerzy Hanusak, Zbigniew Libera i Piotr Sarzyński. Drugie spotkanie sprowokowane zostało filmem Agnieszki Arnold "Sąsiedzi". W seminarium zatytułowanym "Nie tylko Jedwabne", oprócz reżyserki wspomnianego filmu, udział zapowiedzieli Marcel i Paweł Łozińscy oraz Grzegorz Linkowski. Zaproszono również Marka Edelmana - przywódcę powstania w warszawskim getcie.

Organizatorzy festiwalu przyznali, że trudna sytuacja w gospodarce spowodowała wycofanie się wielu sponsorów, którzy po ogromnym sukcesie zeszłorocznego Lata Filmów (60 tysięcy widzów), początkowo "ustawiali się w kolejce".

Organizacja festiwalu nie spotyka się także ze zbyt dużą przychylnością władz Kazimierza Dolnego. Festiwal Lato Filmów musi między innymi wpłacać 5 tysięcy złotych na tzw. renowację zabytków za możliwość organizowania imprezy. "Władzom miasta nie można niestety wytłumaczyć, że dziesiątki tysięcy ludzi przyjeżdżają do Kazimierza i zostawiają tam pieniądze" - mówił Maciej Zbojszcz, dyrektor festiwalu.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: festiwal | filmy | lato | Lato Filmów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy