Holland przyznał, że terminy zdjęć do "Odysei" i czwartej odsłony przygód Spider-Mana nachodziły na siebie. Aktor postanowił skontaktować się z Tomem Rothmanem, szefem wytwórni Sony Pictures, i poprosić go o przesunięcie rozpoczęcia prac na planie "Całkiem nowego dnia".
"Powiedziałem Chrisowi [Nolanowi], że chcę wystąpić w jego filmie, ale jeśli to ma się udać, muszę zadzwonić do Sony i odbyć bardzo niezręczną rozmowę" - wspominał aktor. Rothman zgodził się, a dodatkowy czas wykorzystano na znalezienie reżysera przygód Pająka.
"Myślę, że Sony nie miało z tym problemu, bo Chris ma dobrą reputację. Wiedzieli, że te zdjęcia nie potrwają pięć miesięcy dłużej, a oni nie stracą mnie na dwa lata. W wypadku innych reżyserów ta rozmowa mogłaby potoczyć się inaczej" - kontynuował Holland. Ostatecznie zdjęcia do "Odysei" zakończyły się dziewięć dni przed planowanym terminem.
"'Odyseja' ocaliła nowego 'Spider-Mana'. Bez niej nie mielibyśmy Destina. Nie mógłby stanąć za kamerą w pierwszym terminie zdjęć. Nie mielibyśmy sześciu miesięcy, żeby dopracować scenariusz i doprowadzić go z Destinem do miejsca, w którym znajduje się teraz. Szczerze wierzę, że stworzyliśmy najlepszą filmową wersję Spider-Mana. To byłą trudna decyzja dla Sony, ale uważam, że finalnie są z niej zadowoleni" - zakończył aktor.
Lipiec w kinach będzie należał do Toma Hollanda
"Odyseja" jest adaptacją greckiego eposu autorstwa Homera. Opowiada on o dziesięcioletniej podróży Odyseusza, który po zakończeniu wojny trojańskiej stara się wrócić na wyspę Itaka. W głównego bohatera wcielił się Matt Damon. Holland zagrał Telemacha, jego syna. Premiera filmu nastąpi 17 lipca 2026 roku.
Szczegóły fabuły "Spider-Mana: Całkiem nowego dnia" są trzymane w tajemnicy. Będzie to siódmy występ Hollanda w roli pajęczego superbohatera. Adaptacja komiksu Marvela wejdzie do kin 31 lipca 2026 roku.










