Urodził się na arystokratę: 20 lat temu zmarł Igor Śmiałowski
"Przeuroczy, czarujący kolega, wspaniały aktor, prawdziwy dżentelmen" - tak Ignacy Gogolewski wspominał Igora Śmiałowskiego, a Jerzy Waldorff napisał, że "był dyżurnym arystokratą teatru w PRL". Zagrał dziedzica w "Chłopach" (1972), księcia w serialowej "Lalce" (1977), hrabiego w "Karierze Nikodema Dyzmy" (1980).
"Urodził się na arystokratę. Teatr i film kupiły go więc ze smokingiem, z lakierkami, z cygarem i wytworną apaszką pod szyją. Pański strój i maniery leżały na nim jak własna skóra. Minutowa scenka wystarczała mu, by uwieść widownię przedwojennym szykiem" - pisał Wiesław Kot we "Wprost".
Igor Śmiałowski (właściwie Smirnow) urodził się 20 czerwca 1917 r. w Moskwie. Dzieciństwo i młodość spędził w Wilnie. Ukończył Gimnazjum im. Joachima Lelewela. I choć jego ojciec był lekarzem - to młody Igor marzył o studiach malarskich. Po maturze wstąpił na Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. S. Batorego w Wilnie. Porzucił go na rzecz Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii Przeciwlotniczej w Trauguttowie k. Brześcia.
W 1938 r. otrzymał skierowanie do fabryki zbrojeniowej w Starachowicach. Podczas kampanii wrześniowej pełnił służbę zastępcy dowódcy plutonu 1. Baterii Motorowej Artylerii Przeciwlotniczej 1. Dywizji Piechoty Legionów.
Był absolwentem tajnego Studia Dramatycznego w Wilnie (1940). 2 października zadebiutował w kabarecie "Ksantypa" Janusza Minkiewicza. Występował w wileńskim "Studiu Literacko-Artystycznym" (1940-41) oraz Teatrze Komedii Muzycznej "Lutnia" (1944-45).
Często wspominał o spotkaniu z Hanką Ordonówną. Jako nowy aktor w zespole przedstawiał się starszym kolegom. Gdy wszedł do garderoby Ordonki, ona akurat się przebierała i zobaczył ją w stroju Ewy. Wyjąkał "przepraszam" i umknął do bufetu. Po chwili pojawiła się tam pani Hanka. "Nagą już mnie kolega podziwiał, ubrana wyglądam chyba niegorzej?" - usłyszał.
Zasłynął przede wszystkim jako aktor filmowy i telewizyjny
Zasłynął jednak przede wszystkim jako aktor filmowy i telewizyjny. W kinie zadebiutował w 1947 r. rolą w pierwszym powojennym polskim filmie "Zakazane piosenki" Leonarda Buczkowskiego. Główną rolę - Andrzeja, partyzanta Armii Ludowej - zagrał trzy lata później w "Mieście nieujarzmionym" Jerzego Zarzyckiego.
Zagrał w ponad 30 filmach fabularnych, m.in. współpracownika Canarisa gen. Erwina Lahousena w "Epilogu norymberskim", ordynata Michorowskiego w "Trędowatej", aktora w "Motylem jestem, czyli romansie 40-latka", gubernatora Warszawy gen. Hansa von Beselera w "Polonia Restituta", księdza Monkiewicza w "Dolinie Issy".
Kreował też postacie w kilku serialach filmowych - dyrektora Karskiego w "Doktor Ewie", inżyniera Erwina Reila w "Stawce większej niż życie", gościa u Woynarowskiego w "Nocach i dniach", księcia w "Lalce", hrabiego Roztockiego w "Karierze Nikodema Dyzmy".

Ponad 200 razy wystąpił w słuchowiskach Teatru Polskiego Radia. Po raz pierwszy 19 maja 1949 r. w "Ojcu debiutantki" w reżyserii Kazimierza Rudzkiego. Potem była rola w "Pamiętnikach" Jana Chryzostoma Paska w reżyserii Zbigniewa Kopalki (1952). W 1974 r. zagrał Literata w eksperymentalnym, kwadrofonicznym słuchowisku wg Mickiewiczowskich "Dziadów" (reż. Zdzisław Nardelli). Przygodę z Teatrem PR zakończył występem w "Powtórce z legend Warszawy" Zofii Orszulskiej w reżyserii Wojciecha Maciejewskiego.
Śmiałowski powtarzał: "Nie ma teatru bez dobrego aktora". Powojenny los zaprowadził go do Krakowa. W grudniu 1945 r. był już aktorem Starego Teatru. Potem występował w Teatrze Śląskim w Katowicach (1946-47), Teatrze Syrena w Łodzi (1947-48) oraz na scenach warszawskich: Syreny (1948-50), Rozmaitości (1949), Narodowego (1950-71), Komedii (1971-76) i Polskiego (1976-87).
Igor Śmiałowski: nagrałem się już dosyć
W połowie lat 90. Śmiałowski rozstał się z teatrem. Powiedział wtedy PAP: "Niektórzy aktorzy marzą o tym, by umrzeć na scenie. Ja nigdy takich marzeń nie miałem. Uważam, że zrezygnowałem w samą porę. Nagrałem się już dosyć".
Ze sceną pożegnał się jako Pułkownik Redfern w "Miłości i gniewie" Johna Osborne'a w reżyserii Krzysztofa Kolbergera w warszawskim Teatrze Północnym (23 listopada 1992).
Na ekranie po raz ostatni pojawił się w 2000 r. jako hrabia Alfred Bizanc w finałowym odcinku serialu "Dom" w reżyserii Marcina Łomnickiego.
Igor Śmiałowski zmarł 16 czerwca 2006 roku. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.













