Matt Damon schudł na potrzeby roli w "Odysei"
Transformacje fizyczne to jedna z najtrudniejszych części w pracy aktora. Całkiem niedawno przekonał się o tym Matt Damon, który wcielił się w postać Odyseusza w nowym filmie Christophera Nolana. Aktor w wielu wywiadach podkreślał, że na potrzeby "Odysei" wrócił do swojej licealnej wagi (75 kg) i musiał przestrzegać ścisłej diety.
"Chodziło o to, żeby naprawdę zadbać o formę fizyczną, co wiąże się ze zmianą diety, po prostu całkowitą zmianą stylu życia" - mówił Damon, dodając, że był niezwykle zdyscyplinowany i zdeterminowany, by poprawić swoją sylwetkę i jak najbardziej upodobnić się do mitycznego Odyseusza.
"Ten film był największym wyzwaniem w mojej karierze" - mówił w wywiadzie dla magazynu People.
"Odyseja": mięśnie Matta Damona zagrał ktoś inny
Mimo idealnie wyrzeźbionej sylwetki Matta Damona, w niektórych ujęciach konieczna była pomoc jego dublerów. Sam gwiazdor zdradził, że nie tylko jego bicepsy widzowie widzą na ekranie.
"Sceny z Lastrygonami kręciliśmy przy użyciu tzw. wymuszonej perspektywy... Kaskaderami byli ponaddwumetrowi mężczyźni. A potem pojawili się kaskaderzy, którzy mieli mniej niż półtora metra wzrostu" - ujawnił Damon.
Co ciekawe, dublerami aktora byli nie tylko umięśnieni mężczyźni. "Moją dublerką była kobieta - miała najwspanialsze ramiona, jakie kiedykolwiek widziałem. A kiedy weszła do namiotu z cateringiem, gdy spotkałem ją po raz pierwszy, podszedłem do niej, przytuliłem ją i podziękowałem jej za całą pracę, jaką włożyła" - wyjawił.
Oprócz Matta Damona w "Odysei" zobaczymy Anne Hathaway, Toma Hollanda, Zendayę czy Charlize Theron. Film jest w polskich kinach od piątku 17 lipca.











