Komasa o zagrożeniach internetu

Jan Komasa ("Oda do radości") rozpoczął zdjęcia do pełnometrażowego debiutu fabularnego "Sala samobójców". Obraz w nowatorski i odważny sposób podejmuje tematykę fenomenu i zagrożeń internetu - informuje dystrybutor filmu - Kino Świat.

W rolach głównych wystąpią: Jakub Gierszał, Roma Gąsiorowska, Agata Kulesza i Krzysztof Pieczyński.

Reklama

"Film o młodym człowieku, który zaczyna identyfikować się przez internet z drugą osobą tak mocno, że zatraca poczucie rzeczywistości zainteresował mnie kiedy dowiedziałem się , że istnieje zjawisko hikikomori" - opowiada Jan Komasa, który jest również scenarzystą filmu.. "Młodzi Japończycy zamykają się w pokojach, odcinających od współczesnego, pełnego relatywizmu, presji i chaosu życia, by zacząć 'żyć' w drugiej - wirtualnej rzeczywistości" - wyjaśnia.

Inspirowany fenomenem społeczności internetowych film przełamuje bariery gatunkowe, pozostając w połowie klasyczną fabularną realizacją, w drugiej filmem wykorzystującym najnowsze techniki animacji i efektów specjalnych. To próba pokazania wirtualnych rzeczywistości takich jak Second Life, w której żyje 16 milionów użytkowników, gdzie każdy może sobie stworzyć własną postać tzw. awatara, którego ubiera, którym się porusza i kontaktuje z innymi, stworzyć własne życie równoległe do realnego, a najczęściej lepsze. W ekstremalnych przypadkach się do niego przenieść.

Zwłaszcza, że wirtualny świat jest tak realistyczny. Można bywać w klubach, kupować markowe ubrania, umówić się na koncert, do kina czy zamówić luksusową call girl. W Second Life rynkiem rządzą rzeczywiste prawa ekonomiczne, a obowiązującą walutę lindeny (L$) można wymienić na realne pieniądze.

Film to także próba pokazania jednej z chorób cywilizacji - hikikomori, określanej także jako uzależnienie od internetu. Nazwa hikikomori oznacza zjawisko, a konkretniej osobę, która "zamyka się przed światem" czy, bardziej dosłownie, "odchodzi do pustelni". Dane dotyczące zjawiska wahają się od sześciu tysięcy, poprzez pięćdziesiąt, a kończą się na tak odległym końcu skali jak milion uzależnionych. Neo-pustelnicy XXI wieku potrafią tkwić zamknięci w pokoju przy komputerze podłączonym do Internetu od kilku miesięcy do kilku lat.

"Sala samobójców" to filmowa historia Dominika - licealisty, syna skoncentrowanych na karierze rodziców, który po kolejnym upokorzeniu ze strony kolegów przestaje chodzić do szkoły i zatapia się w wirtualnym świecie. Tam poznaje dziewczynę, niedoszłą samobójczynię. Ona wprowadza go do tytułowej "Sali samobójców" - wirtualnego miejsca skupiającego ludzi którym tak jak Dominikowi, odechciało się żyć albo przynajmniej taką przyjmują pozę.

"Realizacja tego filmu będzie dla wszystkich wielką przygodą. Nie powstał jeszcze na świecie żaden film, który tak mocno jak 'Sala samobójców' łączyłby ze sobą świat realny z wirtualnym - to ogromne wyzwanie" - tłumaczy reżyser.

W filmie będzie ponad dwadzieścia minut animacji komputerowej, z grającymi w niej trójwymiarowymi postaciami. Rzeczywistość wirtualna zostanie wykreowana w 3D przy użyciu najnowszej technologii, pod czujnym okiem Adama Torczyńskiego i Olgi Szablewicz-Pisuk ze Studia ORKA/ Crazy Sardine Team. Największe wyzwanie dla twórców stanowi przenikanie się świata filmowego rzeczywistego i wirtualnego, tak aby całość była spójna i ciekawa wizualnie. Założeniem jest to, aby animowane postacie tworzone w technologii 3D, jeśli chodzi o motorykę ruchów, zachowywały się całkowicie jak prawdziwi ludzie.

Producentem filmu jest Studio Kadr.

Dowiedz się więcej na temat: Jan Komasa | zagrożeni | świat | sala | film

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje