Reklama

Reklama

Kolejne gwiazdy znikają z Twittera. "Szambo pełne nienawiści"

Zakup Twittera przez Elona Muska od początku budził spore kontrowersje. Nowe przywództwo i planowane zmiany nie wszystkim użytkownikom przypadły do gustu. Niedawno swoje konto na platformie usunęła modelka Gigi Hadid, nazywając platformę "ściekiem pełnym nienawiści i bigoterii". Teraz fani nie będą mogli śledzić także profili Whoopi Goldberg, Helen Hunt czy Ellen Pompeo, które również dezaktywowały swoje konta.

Zakup Twittera przez Elona Muska od początku budził spore kontrowersje. Nowe przywództwo i planowane zmiany nie wszystkim użytkownikom przypadły do gustu. Niedawno swoje konto na platformie usunęła modelka Gigi Hadid, nazywając platformę "ściekiem pełnym nienawiści i bigoterii". Teraz fani nie będą mogli śledzić także profili Whoopi Goldberg, Helen Hunt czy Ellen Pompeo, które również dezaktywowały swoje konta.
Gigi Hadid nie ma już na Twitterze /Taylor Hill/FilmMagic /Getty Images

Gwiazdy przywiązują dużą wagę do swoich profili w mediach społecznościowych. Pozwalają one komunikować się z fanami, budować wizerunek, promować nowy projekty. Finalnie mają one także wpływ na pozyskiwanie nowych, lukratywnych kontraktów.

Do tych ważnych mediów społecznościowych najwyraźniej przestał zaliczać się Twitter. Po tym, jak platforma społecznościowa przeszła w ręce Elona Muska, gwiazdy jawnie ją bojkotują, likwidując konta śledzone przez miliony użytkowników.

Gigi Hadid: Twitter? Szambo

Na taki krok zdecydowała się Gigi Hadid. Modelka za pośrednictwem Instagrama pożegnała się z użytkownikami Twittera, któremu nie szczędziła ostrych słów krytyki.

Reklama

"Od dłuższego czasu, ale szczególnie pod nowym kierownictwem, to miejsce stawało się szambem pełnym nienawiści oraz bigoterii i nie chcę być jego częścią. Żal mi jedynie moich fanów, ale dziś nie mogę powiedzieć, że jest to miejsce bezpieczne dla kogokolwiek. Nie jest to również platforma społecznościowa, która przyniesie więcej pożytku niż szkody" - uzasadniła swoją decyzję modelka. W jej ślad poszła także jej siostra, Bella. Leonardo DiCaprio, z którym ostatnio łączona jest 27-letnia Gigi, na razie nie poszedł w jej ślady.

Goldberg, Hunt, Pompeo... Gwiazdy znikają z Twittera

Wpływowe siostry to zaledwie początek wydłużającej się listy gwiazd, które z platformą nie chcą mieć nic wspólnego. Podobną decyzję podjęła aktorka Whoopi Goldberg. W poniedziałek gospodyni programu "The View" zapowiedziała, że usuwa swoje konto. Tłumacząc, że jest zmęczona bałaganem jaki obecnie zapanował na platformie. Jak zapowiedziała, tak też uczyniła - jej profil jest już nieaktywny. "Wrócę jeśli ten bałagan się skończy, a ja będę czuła się tam komfortowo" - postanowiła.

Jej koleżanka po fachu, Helen Hunt uczyniła podobnie i pomachała na pożegnanie niebieskiemu ptaszkowi. W wymownym, poniedziałkowym InstaStory laureatka Oscara napisała: "I Twitter wyłączony. Reklamodawcy, gdzie jesteście?".

Do tego aktorskiego grona dołączyła także gwiazda "Chirurgów" Ellen Pompeo. Uwadze obserwujących nie umknął także też, że nieaktywne jest konto Amber Heard.

Wspomniane wyżej gwiazdy zdecydowały się dezaktywować swoje profile na Twitterze. Część sław nie zdecydowała się na tak drastyczne posunięcie i pozostawiła swoje profile, informując, że przestaje korzystać z tego medium społecznościowego.

"Jestem zszokowana i przerażona 'wolnością słowa', którą mogłam obserwować na tej platformie od czasu jej przejęcia. Mowa nienawiści pod przykrywką "wolności słowa" jest niedopuszczalna, dlatego zdecydowałam się trzymać się z dala od Twittera. Nie jest to już bezpieczne miejsce dla mnie, mojego syna i ludzi o innym kolorze skóry niż biały" - napisała pod koniec października Toni Braxton. Od czasu tego komunikatu piosenkarka nie pojawiła się ani razu na platformie.

Shonda Rhimes, ceniona scenarzystka, stojąca za takimi świetnie przyjętymi produkcjami, jak "Chirurdzy" czy "Sposób na morderstwo" także poinformowała o zawieszeniu swojej aktywności na Twitterze. Podkreśliła przy tym, że nie zamierza korzystać z platformy, której nowy kształt nadaje Musk.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy