Reklama

Kochanica wampira nago

Gwiazdka "Zmierzchu" Kristen Stewart zamieniła środowisko wampirów na wyrzutków społecznych w pikantnym, niezależnym filmie, w którym odsłania prawie wszystko.

Nastolatka w najnowszym, odważnym filmie z Jamesem Gandolfinim "Welcome to the Rileys" wcieli się w postać młodej tancerki erotycznej i prostytutki.

Reklama

Jako rozwiązła Mallory zaproponuje swoje usługi gwieździe "Rodziny Soprano".

Podobno Stewart w wielu scenach pojawia się tak, jak ją Bóg stworzył. Aktorka tak bardzo bała się rozebrać przed kamerami, że poprosiła koleżankę że "Zmierzchu", Nikki Reed, by była z nią na planie w Nowym Orleanie i dodawała jej otuchy.

"Jadę do Kristen do Nowego Orleanu. Skoro dobrze ją motywuję podczas zdjęć, to muszę tam z nią być" - w niedawnym wywiadzie dla About.com powiedziała Reed.

A później sama Stewart opowiadając serwisowi WENN o projekcie, stwierdziła, że myśli, że film będzie przebojem, ponieważ fani "Zmierzchu" będą chcieli zobaczyć, jak wygląda nago.

"To niezależna produkcja, której normalnie nikt by nie obejrzał, a teraz jest mnóstwo głosów: Oo, zobaczmy Bellę w filmie ze striptizem; to będzie szaleństwo!" - tłumaczy i przyznaje, że zdjęcia robią duże wrażenie: "Praca z Jamesem Gandolfinim i z Melissą Leo, która jest niesamowita, była najbardziej owocnym i odmieniającym doświadczeniem filmowym, jakiego kiedykolwiek się podjęłam".

"Temat filmu to była najtrudniejsza sprawa, z jaką musiałam sobie poradzić - gram złamaną życiem młodą dziewczynę, która uciekła z domu. Jest dzieckiem ulicy. Pracuje w klubie ze striptizem a James Gandolfini jest tak samo duchowo martwy, jak ona - wreszcie budzą się nawzajem do życia".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: naga | wampir | nago

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje