Reklama

Kiedy Piotr spotyka Inge

"Milczenie jest złotem", czyli "historia o dziewczynie, która jest aktorką, marzy o śpiewaniu, a tak naprawdę pracuje w studiu dźwiękowym, w radio i zajmuje się dubbingiem. Jej domeną jest sfera dźwięku, a na imię ma Inge" - mówi o swoim debiucie fabularnym Ewa Pytka.

Zmysł słuchu jest u Inge zdecydowanie bardziej wyostrzony niż inne, a paradoks tej postaci polega na tym, że po serii życiowych niepowodzeń spotyka ją w końcu coś pięknego, nowego, zaskakującego i... wtedy nieoczekiwanie traci głos.

Reklama

Film "Milczenie jest złotem" pokazuje drogę Inge w odzyskiwaniu głosu fizycznego, ale i wewnętrznego. W roli niemej dziewczyny zobaczymy Anetę Todorczuk-Perchuć, która opowiedziała o swoich wrażeniach.

"Jak każda rola, ta również bazuje przede wszystkim na mojej wyobraźni. Sama spędziłam dwanaście lat w szkole muzycznej i chciałabym pokazać w tym filmie, jak fascynujący może być każdy dźwięk. To szalenie utalentowana i wrażliwa dziewczyna, której nikt nie rozumie, przez co czuje się samotna. Tkwi w niej jednak głęboka potrzeba miłości" - powiedziała aktorka.

Jak przystało na komedię romantyczną, tam gdzie pojawia się kobieta, tam musi zaistnieć również mężczyzna. Jest nim Piotr - artysta grafik, którego pasją są komiksy, czyli Jan Wieczorkowski. "Nagle dziewczyna spotyka się z nieoczekiwanym dowodem sympatii ze strony Piotra. Jest to dla niej tak duże zaskoczenie, że zamiera. Choć bez przerwy się mijają, chodzą nawet do tego samego klubu, nie są gotowi, aby się ponownie zobaczyć. Na oczach widza uświadamiają sobie, jak bardzo tego pragną. Zaczynają za sobą tęsknić. Podczas gdy Inge przechodzi wewnętrzną transformację, przy okazji odnajdując miłość swojego życia, Piotr odnajduje w niej superbohaterkę swojego komiksu" - opowiada Ewa Pytka, która jest również scenarzystką i producentką filmu.

Aby odnaleźć siebie, odbudować swoją wartość i odzyskać głos Inge przechodzi przez cykl wszystkich możliwych terapii od laryngologa, psychoterapeuty, jogi po choreoterapię, czyli terapię poprzez ruch i taniec.

"Mam ogromny szacunek do dobrych rzeczy, a scenariusz Ewy jest fantastyczny. Jak pokazuje historia, mała dobra rola w dobrym filmie na lata zapada w pamięci widzów. Sama nazwa choreoterapeutka już brzmi śmiesznie. W czasach terapeutów, psychoterapeutówi i psychoanalityków wyobrażam ją sobie jako osobę zakręconą, znerwicowaną i jak większość terapeutów prawdopodobnie potrzebującą pomocy specjalisty - mówi z uśmiechem o swojej roli Dorota Stalińska, która w filmie dosłownie pokaże świat do góry nogami.

Przy okazji świetnie bawi się też stylizacją. "Jestem wrogiem grania siebie na ekranie. Poza sposobem prowadzenia postaci, zawsze skupiam się, szukam pomysłu na wygląd moich bohaterek. Pierwszą siwą perukę kupiłam sobie w Rosji, gdy miałam lat siedemnaście. Z upojeniem ją wtedy zakładałam, a towarzyszyły temu różne zmyślone historie. A to, że osiwiałam na skutek stresu, innym razem nieszczęśliwej miłości i koledzy się na to nabierali, a ja miałam ubaw" - wspomina aktorka.

Poza tym na ekranie zobaczymy znanych i uznanych polskich aktorów, takich jak: Bartek Kasprzykowski, Edyta Olszówka, Dorota Pomykała, Krzysztof Globisz, Jan Frycz, czy Zofia Czerwińska. Premiera w 2010 roku.

AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jan Wieczorkowski | Aneta Todorczuk-Perchuć | milczenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje