Reklama

Keira Knightley: Małe piersi

Keira Knightley nie ma problemu z pojawianiem się topless na ekranie ponieważ - jak twierdzi - jej niewielkie piersi nie zwrócą niczyjej uwagi.

W rozmowie z magazynem "Allure" 27-letnia aktorka przyznała, że pokazywanie piersi na ekranie nie stanowi dla niej problemu, zastrzegła jednak, że nie godzi się na występowanie nago od pasa w dół.

Reklama

Powodem, dla którego Knightley nie przejmuje się ekranową ekspozycją biustu jest jego rozmiar. Według aktorki jej piersi są na tyle małe, że odsłonięcie ich nie będzie stanowić żadnej sensacji.

Brytyjska gwiazda ujawniła jednak, że producenci filmów, w których występuje, często - wbrew jej woli i ku ogromnemu niezadowoleniu Knihgtley - decydują się na zaokrąglenie jej kształtów na promocyjnych fotosach.

Aktorka podaje przykład kampanii promocyjnej filmu "Król Artur" z 2004 roku, gdzie na plakacie poprawiono jej biust tak wydatnie, że efektem były "obwisłe cycki".

"Na plakacie znajduje się w końcu moja twarz. Pomyślałam: 'Skoro chcecie zrobić mi piersi w stylu fantasy, sprawcie chociaż, żeby były jędrne".

O tym, że Knightley nie ma problemów z pokazywaniem na ekranie nagich piersi, przekonaliśmy się w niedawnej "Niebezpiecznej metodzie", gdzie partnerującemu jej Michaelowi Fassbenderowi pozwoliła również na perwersyjne pieszczoty.


23 listopada na ekranach polskich zadebiutuje najnowsza ekranizacja "Anny Kareniny" w reżyserii Joe Wrighta ("Pokuta", "Hanna"). W tytułowej kreacji zobaczymy Keirę Knightley.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Keira Knightley | pierś | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje