Reklama

Kajko i Kokosz wreszcie w kinach

Film "Kajko i Kokosz" po dwóch latach zmagań swoich twórców z technologią trójwymiarową wkrótce trafi nareszcie do kin - podaje "Życie Warszawy". Bohaterowie kultowego komiksu Janusza Christy zaistnieli w trzecim wymiarze, a przemówią głosami Macieja Stuhra ("Francuski numer") i Cezarego Żaka ("Dzień świra"). Zobaczymy ich na dużym ekranie jeszcze przed wakacjami.

Animowane produkcje 3D dopiero w Polsce raczkują. Jeżeli powstają, to najczęściej w krótkiej formie, tak jak głośna "Katedra" Tomka Bagińskiego, trwająca raptem sześć minut. Bywa też, że jako pełnometrażowe ambitne projekty kończą swój żywot na wstępnym etapie przygotowań. Trójwymiarowy "Kajko i Kokosz" jest pierwszą tak długą, bo liczącą 15 minut, ukończoną animacją.

Reklama

Film został zrealizowany na podstawie "Zamachu na Milusia" - jednego z albumów kultowej komiksowej serii autorstwa Janusza Christy. Jej bohaterowie - słynni, odważni i prawi słowiańscy wojowie - dzielnie bronią rodzinnego grodu Mirmiłowa przed atakami niecnych zbójcerzy. Przy okazji przeżywając liczne przygody wpisane w krajobraz kultury pogańskich Słowian. W trójwymiarowym filmowym projekcie wykorzystano jeden z epizodów - historię wielkiego jaja, z którego wykluwa się smok Miluś.

Ożywienie postaci w 3D wymusiło spore zmiany w wizerunku bohaterów. Pokazywani najczęściej z półprofilu, Kajko i Kokosz w pełnym wymiarze okazali się nieco nieforemni. Dla przykładu, wielki nos Kokosza. Gdyby pozostał taki jak na rysunkach, w wersji "na wprost", zasłoniłby oczy woja.

Fanów Kajka i Kokosza mogą także zadziwić pomniejszone stopy bohaterów. Nie udało się pozostawić im rozmiarów "kajakowych", bo nie mogliby się naturalnie poruszać.

Filmowy Kajko przemówił dzięki Maciejowi Stuhrowi, Kokoszowi głosu użyczył Cezary Żak. W projekcie wzięła też udział m.in. Agnieszka Kunikowska znana z roli Fiony w "Shreku".

Współscenarzystą został Bartosz Wierzbięta, brawurowo tłumaczący dialogi pełnometrażowych animacji, a także Janusz Sadza oraz reżyserzy: Daniel Zduńczyk i Marcin Męczkowski.

Dla zespołu wrocławskiej firmy Virtual Magic dwuletnia praca nad filmem była próbą możliwości technologicznych sprzętu. Pomogła też określić optymalny czas trwania produkcji i wielkość zespołu. 15-minutową przestrzenną animację o wojach generowało dwadzieścia osób. Nad powstaniem najgłośniejszego, zrealizowanego w 3D filmu - "Shreka", pracowało ich około 250.

Życie Warszawy

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: \ Film | "Życie Warszawy" | 'Życie Warszawy' | bohaterowie | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje