Reklama

Johnny Depp na razie nie opuści Francji

Możliwe, że hollywoodzki gwiazdor Johnny Depp ("Czekolada", "Edward Nożycoręki", "Dziewiąte wrota") nigdy nie opuści Francji. Aktor jest przerażony atakiem terrorystycznym na Stany Zjednoczone.

Gwiazdor jest w ciągłym kontakcie ze swym znajomym dziennikarzem, Hunterem S. Thompsonem, który przekazuje mu na bieżąco informacje o sytuacji za oceanem. Jak twierdzi Thompson, Johnny Depp zadzwonił do niego w sobotę, 16 września, zaraz po zamachu, i zapytał kto to jest Osama Bin Laden, którego podejrzewa się o zamachy terrorystyczne w USA.

Reklama

"Boję się go. Wszyscy ludzie we Francji się boją. Kiedy dowiedziałem się, co się stało w Nowym Jorku, w pierwszym odruchu popędziłem na lotnisko, ale wszystkie loty do USA zostały odwołane. Ludzie szaleli ze strachu" - relacjonował słowa Deppa dziennikarz.

Podobno aktor poważnie zastanawia się nad powrotem do Stanów Zjednoczonych.

"Kiedy pomyślę o tym, że mam wsiąść do samolotu, ogarnia mnie panika" - wyznał Depp.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: johnny depp | aktor | USA | gwiazdor | depp | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje