Kto zagra Jamesa Bonda? Jest nowe nazwisko
Spekulacje na temat tego, który aktor przejmie po Danielu Craigu rolę Jamesa Bonda trwają nieprzerwanie od kilku już lat. Wśród potencjalnych odtwórców Agenta Jej Królewskiej Mości wymieniano czołówkę młodego pokolenia aktorów, m.in. Aarona Taylora-Johnsona, Jacoba Elordiego czy Paula Mescala.
Szefowie Amazon MGM Studios konsekwentnie milczeli, jedynie od czasu do czasu podsuwając fanom pewne wskazówki dotyczące castingu. Producentka filmów Amy Pascal zdradziła niedawno, że o tym, kto wcieli się w agenta 007 dowiemy się najprawdopodobniej pod koniec 2026 roku.
Jak donosi Knight Edge Media, w grze o rolę, którą otrzymali przed laty Roger Moore, George Lazenby, Timothy Dalton, Sean Connery, Pierce Brosnan i Daniel Craig uczestniczy obecnie trzech brytyjskich aktorów. Według źródła faworytami do przejęcia roli są Callum Turner ("Władcy przestworzy"), Jack O'Connell ("Grzesznicy") i jeszcze jeden aktor, którego tożsamości nie ujawniono. Amazon nie potwierdził jeszcze żadnej z tych informacji.
Jack Barton nowym faworytem do roli Bonda
Turner i O'Connell przewijali się w większości rankingów tworzonych przez rozmaite filmowe portale. Jak donosi Page Six, czarnym koniem w wyścigu o udział w słynnej serii może być jednak ktoś inny. Do roli agenta 007 rozważany jest bowiem nieco mniej rozpoznawalny aktor - gwiazdor "Biednych istot" i "Heartstopper: Forever" Jack Barton.
Co prawda 31-letni aktor nie ma na koncie wielu głównych ról, jednak według informatorów World of Reel Amazon rozważa zaangażowanie kogoś, kto nie znajdował się na szczycie listy przewidywanych nazwisk.
Nadchodzący film o Jamesie Bondzie będzie pierwszym od 2021 roku dziełem o losach brytyjskiego agenta. Na fotelu reżysera zasiądzie twórca "Diuny" Denis Villeneuve, a producentami są David Heyman i Amy Pascal. Na ten moment nie znamy jeszcze oficjalnej daty premiery tytułu.










