Cillian Murphy: jeden z najlepszych współczesnych aktorów kończy 50 lat. Jego pierwszą miłością była muzyka
Cillian Murphy to rodowity Irlandczyk, urodzony 25 maja 1976 roku w mieście Cork. Już od dziecka przejawiał zainteresowania muzyką. Jako 10-latek sam pisał i wykonywał pierwsze piosenki. Wraz z młodszym bratem Paidim grał także w kilku zespołach. Jeden z nich - działający pod nazwą Sons of Mr. Greengenes - spodobał się przedstawicielom wytwórni Acid Jazz Records, która zaproponowała im kontrakt na pięć albumów. Na podpisanie go nie zgodzili się jednak rodzice chłopców. Uważali, że kariera muzyczna zaszkodzi edukacji ich młodszego syna, który chodził do liceum. Z czasem Cillian zaczął odpuszczać występy muzyczne na rzecz tych aktorskich.
"Myślę, że gdzieś jest taki gen odpowiadający za występowanie. Jeżeli masz go w DNA, musi kiedyś wyjść. Jeżeli chodzi o mnie, początkowo ujawnił się w muzyce, potem przeszedł w aktorstwo" - stwierdził niegdyś.
W 1996 roku zadebiutował na profesjonalnej scenie Triskel Theatre we wstrząsającej sztuce Endy Walsh "Disco Pigs" i zebrał znakomite recenzje, dzięki którym zaczął grać w filmach. Wkrótce sam Danny Boyle zaprosił go do udziału w dobrze przyjętych w USA "28 dniach później". Dla młodego aktora było to prawdziwym przełomem.
Kolejnym ekranowym występem Murphy'ego była rola w psychologicznym thrillerze "Red Eye" (2005) w reżyserii mistrza horroru Wesa Cravena. W rozgrywającym się niemal w całości na pokładzie samolotu filmie irlandzki aktor zagrał z bezbłędnym amerykańskim akcentem postać bezwzględnego Jacksona Rippnera.
"Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że Cillian mógłby zagrać kogoś takiego jak Jackson. Jest po prostu bardzo sympatyczny. Kiedy, jednak rusza kamera, okazuje się, że całkowicie się zmienia. Jest bardzo skupiony, co czasem było przerażające" - dodawał jego ekranowa partnerka Rachel McAdams.
W 2005 roku poznał również Christophera Nolana i wtedy rozpoczęła się ich długoletnia współpraca. Ubiegał się bowiem o rolę Człowieka-Nietoperza w filmie "Batman - Początek", którą jak wiemy, dostał Christian Bale. Nolan obsadził go za to jako Stracha na Wróble, a właściwie dr Jonathana Crane'a, wroga Batmana. W kolejnych latach współpracowali jeszcze przy kilku filmach, w tym "Incepcji" (2010), "Dunkierce" (2017) czy "Oppenheimerze" (2023). Za rolę w ostatnim z wymienionych Murphy został wyróżniony Oscarem. Warto przy okazji również wspomnieć, że został pierwszym aktorem irlandzkiego pochodzenia, który otrzymał tę statuetkę.
"To wyjątkowe. Pracujemy razem od 20 lat. Uważam, że jest perfekcyjnym reżyserem. I nadzwyczajnym scenarzystą oraz producentem. Ma niesamowity zmysł wizualny i potrafi kapitalnie prowadzić aktorów. Prezentuje film w sposób, w jaki nikt inny tego nie robi. Po prostu nie mogę uwierzyć, że miałem tyle szczęścia, że na niego trafiłem. Kiedy byłem dzieciakiem, zrobiłem sceny testowe do jego filmu. I myślałem wtedy, że to tyle, że muszę się zadowolić tym, że spędziłem kilka godzin w tym samym pokoju, co Chris Nolan. A teraz stoję tutaj z Oscarem, co przyjmuję z pokorą i wdzięcznością" - mówił dziennikarzom Cillian Murphy po odebraniu prestiżowej nagrody.
Aby upodobnić się do słynnego fizyka, który był bardzo szczupły, aktor stosował wyjątkowo restrykcyjną dietę. Choć on sam nie chciał o tym zbyt wiele mówić, szczegóły ujawniła Emily Blunt, która w filmie "Oppenheimer" zagrała żonę głównego bohatera.
"Miał przed sobą monumentalne przedsięwzięcie. A jadł dziennie jednego migdała. Był potwornie wychudzony" - przyznała gwiazda w rozmowie z magazynem "Extra".
Cillian Murphy: rola życia? Genialna kreacja Tommy'ego Shelby'ego
Do 2013 roku jedynym telewizyjnym epizodem w karierze Murphy'ego była rola w miniserialu "The Way We Live Now" (2001). Wszystko zmieniło się za sprawą gangsterskiego dramatu BBC "Peaky Blinders", w którym wcielił się w postać Thomasa Shelby'ego - przywódcy tytułowego gangu działającego po I wojnie światowej na terenie Birmingham. Murphy stworzył jedną z najważniejszych postaci współczesnej telewizji. Charyzma, chłód, ale i wewnętrzne rozdarcie - wszystko to widać w jego spojrzeniu i gestach.

Produkcja okazała się dużym sukcesem i niedawno doczekała się filmowej kontynuacji ("Peaky Blinders: Nieśmiertelny"), którą można obejrzeć na Netfliksie.
Kim jest żona Cilliana Murphy'ego? Aktor dba o prywatność
Cillian Murphy od ponad dwóch dekad jest w szczęśliwym związku małżeńskim. Chociaż aktor rzadko mówi o swoim życiu osobistym, fani nieustannie interesują się jego relacją z Yvonne McGuinness - kobietą, która stoi u jego boku od czasów, gdy nie był jeszcze światową gwiazdą.
Historia miłości zaczęła się w latach 90., gdy aktor występował we wspomnianej już sztuce "Disco Pigs", która zyskała popularność zarówno w Irlandii, jak i za granicą. Wtedy jeszcze nie był rozpoznawalnym nazwiskiem, a jedynie obiecującym talentem na irlandzkiej scenie teatralnej. To właśnie w tamtym okresie Yvonne dołączyła do niego podczas trasy po Dublinie, Londynie i innych miastach. W wywiadzie dla The Guardian Murphy wspominał ten czas jako jeden z najważniejszych w jego życiu.
"Ludzie, których wtedy poznałem, ukształtowali moje gusta i to, co chciałem robić w życiu. To wtedy poznałem moją żonę. Była z nami podczas trasy. To było niezwykle ekscytujące, mieliśmy po dwadzieścia kilka lat, próbowaliśmy odnaleźć swoje miejsce w świecie" - wspominał aktor.
W 2004 roku para sformalizowała swój związek i wkrótce powitała na świecie dwóch synów: Malachy'ego (2005) i Arana (2007). Dziś żyją z dala od zgiełku show-biznesu i za wszelką cenę starają się chronić swoją prywatność.
Zobacz też:
Najlepsza rola aktora? Reakcja publiczności wzruszyła go do łez











