Reklama

Reklama

Jennifer Lopez "królową narkotyków"

Przed Jennifer Lopez ambitny projekt. Gwiazda zagra kobiecą wersję Pabla Escobara - Griseldę Blanco, autentyczną postać, która w latach 70. i 80. na dużą skalę handlowała kolumbijskimi narkotykami w Miami. Lopez zajmie się produkcją tego obrazu, rozważa też stanięcie za kamerą.

Jennifer Lopez zadebiutuje jako reżyserka?

Griselda Blanco miała iście filmowy życiorys. Mówiono o niej La Madrina (Matka Chrzestna), Czarna Wdowa, Dama Mafii. Była kolumbijską baronką narkotykową kartelu z Medellin (później weszła z nim na wojenną ścieżkę) i czołową postacią światka przestępczego w Miami. Nie wahała się używać przemocy. Była inspiratorką wielu morderstw. Była pierwszą kobietą w historii USA, którą skazano na krzesło elektryczne, ale do egzekucji nie doszło. W 2004 r. deportowano ją do Kolumbii. Osiem lat później została zabita w Medellin przez przejeżdżającego obok motocyklistę.

Reklama

Historia Griseldy zaczęła znów rozpalać Amerykanów w 2008 r. za sprawą serialu dokumentalnego "Kokainowi kowboje". Z kolei w 2017 r. jej losy przedstawiono w filmie telewizyjnym "Kokainowa Matka Chrzestna", w którym Griseldę kreowała Catherine Zeta-Jones. Teraz z tematem La Madriny zmierzy się Jennifer Lopez. "Od zawsze fascynowała mnie historia Griseldy Blanco" - przyznaje J.Lo.

Dla świeżo upieczonej 50-latki ten projekt będzie bardzo ambitnym przedsięwzięciem. Lopez nie tylko wcieli się Griseldę, podjęła się również obowiązków producenta. Niewykluczone również, że zajmie się reżyserią. Dla gwiazdy byłby to debiut za kamerą. Na pewno J.Lo będzie musiała przejść radykalną metamorfozę, gdyż Blanco była osobą korpulentną.

Film powstanie dla studia STX, które stało również za ostatnimi filmami z udziałem Lopez - "Teraz albo nigdy" i "Ślicznotki" (premiera jesienią). Projekt nosi roboczy tytuł "The Godmather" (Matka Chrzestna).

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Lopez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje