Reklama

Jennifer Garner odtworzyła gorącą scenę z serialu „Agentka o stu twarzach”

Choć zaklinała się, że nigdy tego nie zrobi, pokusa, by jeszcze raz odegrać gorącą scenę z serialu „Agentka o stu twarzach” okazała się silniejsza. Wzmocnił tę pokusę fakt, że liczba osób obserwujących profil Jennifer Garner na Instagramie przekroczyła właśnie dziesięć milionów. I właśnie z okazji przebicia bariery dziesięciu milionów popularna aktorka złamała obietnicę, którą dała kiedyś swoim menadżerom i powtórzyła scenę, w której w seksownym bikini wynurzała się i wychodziła z basenu.

Jennifer Garner jako "Agentka o stu twarzach"

"Jestem ogromnie wdzięczna każdemu tworzącemu tę naszą społeczność. Aby uczcić przekroczenie 10 milionów followersów, oto wideo, co do którego obiecałam kiedyś swojemu menadżerowi i specowi od reklamy, że nigdy go tutaj nie umieszczę. Obiecuję, moje panie, że kiedyś w 2021 roku postaram się jeszcze wyglądać równie słodko" - czytamy w opisie pod nagraniem umieszczonym na oficjalnym koncie instagramowym Jennifer Garner.

Wideo opublikowane przez aktorkę podzielone zostało na dwie części. W górnej widać oryginalną scenę z serialu, a w dolnej jej odtworzenie. Różnice pomiędzy oboma są widoczne gołym okiem. Na nagraniu z "Agentki o stu twarzach" grana przez Jennifer Garner Sydney Bristow w zwolnionym tempie seksownie wyłania się z basenu ubrana w kuse bikini, a zaraz potem zakłada buty na obcasie i - tuż przed zniknięciem z kadru - uwodzicielskim ruchem rozpina górę od kostiumu.

W nagranej teraz powtórce tej sceny Garner wyłania się z basenu w zakrywającym ciało kombinezonie do nurkowania. Po wyjściu z basenu aktorka wkłąda ciepłe kapcie, a odchodząc rozpina zamek błyskawiczny na plecach.

Reklama

"Agentka o stu twarzach" to serial, który na antenie stacji ABC nadawany był w latach 2001-2006. B

Jego bohaterka, agentka CIA, próbowała pogodzić wymagającą pracę z życiem rodzinnym i towarzyskim. Stworzony przez J.J. Abramsa serial przyniósł popularność Jennifer Garner oraz zdobył uznanie krytyków. Gorzej sytuacja wyglądała jeśli chodzi o jego oglądalność.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Garner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje