Barbara Brylska: z tych filmów zna ją cała Polska
Dzięki dwóm rolom przeszła do historii polskiego kina. Jeszcze jako studentka łódzkiej Filmówki Barbara Brylska zagrała fenicką kapłankę Kamę w superprodukcji Jerzego Kawalerowicza "Faraon" (1966). Niedługo potem ugruntowała swoją pozycję rolą Krzysi Drohojowskiej w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza "Pan Wołodyjowski" (1969) w reżyserii Jerzego Hoffmana.
W latach 70. XX wieku była jedną z najbardziej znanych polskich aktorek, wygrywała wiele plebiscytów popularności. Występowała także w filmach zagranicznych, m.in. w ZSRR, Bułgarii, NRD i Czechosłowacji. Była jedną z najlepiej zapowiadających się aktorek. Miała urodę i niezwykły talent. Jej karierę przerwało jednak tragiczne wydarzenie.
Jak zaczęła się jej kariera?
Urodziła się 29 maja 1941 roku w Skotnikach koło Łęczycy (województwo łódzkie). Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi. Początkowo myślała o projektowaniu, ale ostatecznie postanowiła zdawać do szkoły filmowej. W 1967 roku skończyła Wydział Aktorski w łódzkiej Filmówce.
Zadebiutowała w 1963 roku u boku Zbigniewa Cybulskiego w filmie Aleksandra Ścibora-Rylskiego "Ich dzień powszedni". Choć uważano ją za ideał kobiecości, sama miała do swojego wyglądu zaskakująco krytyczny stosunek.
"Uważałam, że jestem za chuda, mam krzywe nogi i brzydki biust. Dopiero gdy zaczęłam grać w filmach i zobaczyłam, jak reagują na mnie ludzie, pomyślałam, że może nie jest ze mną aż tak źle" - wyznała w wywiadzie dla magazynu "Pani".
"Faraon", "Pan Wołodyjowski" i "Przygody pana Michała"
Barbara Brylska miała 23 lata, kiedy Jerzy Kawalerowicz zaproponował jej rolę kapłanki Kamy w jednej z najdroższych polskich produkcji. "Faraon" trafił na kinowe ekrany w 1966 roku, a Brylska za sprawą nagości, zakrytej jedynie zwiewnym jedwabiem, zyskała status seksbomby. Film zdobył nominację do Oscara, a uroda i talent młodej aktorki zachwyciły krytyków.

Ogromną popularność przyniosła jej również rola Krzysi Drohojowskiej w filmie "Pan Wołodyjowski" i serialu "Przygody pana Michała" (1969). Produkcje Jerzego Hoffmana odniosły oszałamiający sukces i Brylska została okrzyknięta gwiazdą polskiego kina.
W 1972 roku aktorka zagrała u boku Jana Nowickiego w dramacie Romana Załuskiego "Anatomia miłości", opisywanym jako współczesne "love story". Film został świetnie przyjęty przez widzów, być może ze względu na śmiałe, jak na owe czasy, sceny. Krytycy nie byli tak życzliwi, choć zwracano uwagę na świetne aktorstwo Barbary Brylskiej. To jednak nie przełożyło się na kolejne ciekawe propozycje zawodowe.
Czego nie dostrzegli w niej polscy reżyserzy, docenili rosyjscy twórcy. Dzięki roli w "Ironi losu" Eldara Riazanowa (1975) Barbara Brylska zyskała sobie w Związku Radzieckim status supergwiazdy. Jako pierwsza obywatelka spoza ZSRR otrzymała też "Bałtycką Gwiazdą" - prestiżową nagrodę państwową.
W 1980 roku aktorka zagrała Evitę, damę z towarzystwa w popularnym serialu "Kariera Nikodema Dyzmy". Jej kariera zapewne potoczyłaby się inaczej, gdyby nie rodzinna tragedia.
Barbara Brylska: życie prywatne, tragiczny wypadek córki
Barbara Brylska dwa razy wychodziła za mąż. Jej pierwszym mężem był informatyk Jan Borowiec (do 1968 roku), drugim - lekarz Ludwik Kosmala (od 1970), z którym miała dwójkę dzieci: syna Ludwika (ur. 1982) i córkę Barbarę (ur. 1973).
Córkę Brylskiej uważano za godną następczynię swej matki. Basia Kosmal również marzyła o karierze filmowej. Jej plany przerwał jednak tragiczny wypadek. 15 maja 1993 roku 21-letnia początkująca aktorka, jadąc z kolegami z planu, zginęła w wypadku samochodowym. Barbara Brylska wycofała się wówczas z życia zawodowego, przestała również pokazywać się publicznie.
"Uratowała mnie praca w ogrodzie i dom. Kiedy człowiek rwie chwasty albo sprząta, umysł choć na chwilę zajmuje się czymś innym. Gdybym siedziała w fotelu i tylko myślała, już dawno by mnie tu nie było" - wyznała w wywiadzie dla "Gali".

W kolejnych latach aktorka pojawiała się w filmach i serialach, ale raczej w rolach drugoplanowych. Można było ją oglądać w takich produkcjach, jak "Między ustami a brzegiem pucharu", "Ballada o Januszku", "07 zgłoś się", "Ekstradycja 3", "Samo Życie", "Niania" czy "Na dobre i na złe".
W 2006 roku aktorka zagrała w filmie Bogusława Lindy "Jasne błękitne okna" (2006). Trzy lata później pojawiła się też na dużym ekranie w "Miłości na wybiegu" (2009) Krzysztofa Langa. Od tego czasu nie gra już w filmach ani serialach.
"Bywałam w życiu szczęśliwa. Dziś szczęśliwa jestem rzadko. Samotność? Nie można jej pokochać, można się do niej tylko przyzwyczaić" - wyznała w jednym z wywiadów Barbara Brylska.









